26.09.2019 16:21

Fan Led Zeppelin oddał własność Jimmy'emu Page'owi po niemal 50 latach

Jeden z fanów Led Zeppelin został szczęśliwym posiadaczem pokrowca na gitarę Jimmy'ego Page'a. Po niemal 50 latach postanowił zwrócić własność właścicielowi.

Led Zeppelin
foto: ASSOCIATED PRESS/East News

Po występie Led Zeppelin w Nassau Coliseum w 1972 roku jeden z fanów kapeli, Jeff Curtis został prawdziwym szczęściarzem. Ówczesny techniczny perkusisty Johna Bonhama, Mick Hunton zaprowadził go na scenę aby pomógł mu przenieść sprzęt. W ramach podziękowania za pomoc mężczyzna stwierdził, że Jeff może zatrzymać jeden z futerałów na gitarę Jimmy'ego Page'a. Curtisa nie trzeba było namawiać na przyjęcie podarku.

Fan Led Zeppelin zwrócił własności JImmy'emu Page'owi po 47 latach

W ręce fana trafił wówczas pokrowiec, w którym gitarzysta przechowywał swojego Les Paula Standard "Number One" z 1959 roku. Curtis mimo zadowolenia z prezentu zapytał Huntona, gdzie teraz będą trzymać sprzęt Page'a. Techniczny wyjaśnił, że futerał uległ zniszczeniu i nie zapewniał już gitarze odpowiedniej ochrony, dlatego musieli zainwestować w nowy, a Jeff miał szczęście, że znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie i mógł odziedziczyć skarb.

Curtis przez lata interesował się gitarami i dbał o pamiątkę. Jednak postanowił zwrócić pokrowiec jego prawowitemu właścicielowi. Po wielu mailach i telefonach, które wykonał w poszukiwaniu kontaktu z gitarzystą, wreszcie doprowadził do spotkania.

Joker
Joker
Przeczytaj także Co "Joker" ma wspólnego z utworem Led Zeppelin "Stairway To Heaven"? Reżyser odpowiada

Jeff pojawił się w jednym z hotelowych salonów w Nowym Jorku wraz z dwiema córkami i przyjacielem. Jak twierdzi Curtis, gitarzysta spędził z nimi aż godzinę na przyjemnej rozmowie. Podobno Page, gdy zobaczył swój futerał bardzo się ucieszył mówiąc:

"

Ile tu się kryje wspomnień! Bardzo dziękuję! "

Curtis skorzystał z okazji i przekazał muzykowi płyty, które nagrał przez ostatnie lata. Z kolei Page także nie przyszedł na spotkanie z pustymi rękoma. Ofiarował fanowi specjalne wydanie drugiej płyty Led Zeppelin w limitowanym boksie oraz podpisał książkę, którą Jeff przyniósł ze sobą. Szczęśliwy fan wspomina spotkanie z idolem słowami:

"

Mogę szczerze powiedzieć, że stres po pierwszych minutach spotkania całkowicie zniknął i zacząłem się czuć tak, jakbym rozmawiał ze starym przyjacielem. Jednak możliwość spotkania i porozmawiania z kimś, kto 50 lat temu zainspirował mnie do grania na gitarze jest czymś, czego na pewno nie zapomnę do końca życia. "

Zobacz też: Syn Johna Bonhama opowiada o wypadku samochodowym, który przeżył

Tagi: Rock News Led Zeppelin Jimmy Page