11.05.2018 17:23

Film „Leto” o radzieckim rocku z lat 80. zachwycił widzów w Cannes

Film Kirilla Serebrennikova pokazał undergroundową rockową społeczność w niełatwych czasach.

Leto, reż. Kirill Serebrennikov
foto: kadr z wideo

Myśląc o muzyce rockowej od razu mamy skojarzenie z zachodnią muzyką, szczególnie tą z Wielkiej Brytanii i USA - kraje te zawsze wiodły prym jeśli chodzi o rozwój tego gatunku. Jednak zachodnie trendy z opóźnieniem trafiały również za naszą wschodnią granicę i w połączeniu ze słowiańską duszą ewoluowały w ciekawą muzykę rockową, gdzie tekst był ważniejszy od prawy muzycznej. Wszystko przez spuściznę bardów.

Młodzi ludzie zaczęli chwytać za instrumenty i tworzyć swoje własne kompozycje inspirując się The Beatles, Led Zeppelin czy The Cure. Istotne były teksty, w których rockmani mogli dać upust swoim emocjom, wszak za czasów Związku Radzieckiego było sporo tematów, o których warto było zaśpiewać.

Muzyka rockowa w Związku Radzieckim

Jednym z najbardziej znanych postaci w radzieckim rocku jest Wiktor Coj. Jego zespół Kino stał się pierwszą grupą undergroundową, która z podziemia trafiła na stadiony. Muzyk zginął w wypadku samochodowym w wieku 28 lat i stał się kultową postacią, którą można porównać do Johna Lennona czy Elvisa Presleya na Zachodzie.

O tej właśnie radzieckiej postaci jest najnowszy film rosyjskiego reżysera Kirilla Serebrennikova zatytułowany „Leto (pol. lato). W główną rolę muzyka wcielił się Teo Yoo i akcja zaczyna się od tego, że Wiktor Coj wkręca się w artystyczne kręgi i spędza dużo czasu z muzykiem Mikem. W filmie pokazana jest leningradzka bohema i obraz jest ciekawą lekcją muzycznej historii.

Za muzykę w filmie odpowiada zespół Zveri. Obraz zadebiutował na festiwalu w Cannes i spotkał się z ciepłym przyjęciem widzów, w Rosji film pojawi się 7 czerwca 2018. Na festiwalu dużo emocji również wzbudzi premiera produkcji „Solo: A Star Wars Story”.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News