Foo Fighters zabrania wnoszenia na koncerty kos, mleka orzechowego i pirackich kaset VHS

Maciej Koprowicz
06.02.2018 10:56
Foo Fighters zabrania wnoszenia na koncerty kos, mleka orzechowego i pirackich kaset VHS Fot. Romana Makówka/Antyradio.pl

Zespół Dave’a Grohla wprowadził na swoich koncertach absurdalną listę zakazanych przedmiotów. 

W ostatnich miesiącach jednym z najgorętszych tematów w świecie muzyki była dyskusja nad filmowaniem i fotografowaniem koncertów telefonami komórkowymi. Nie wszyscy muzycy są zachwyceni widokiem setek uniesionych w górę komórek przed sceną. Powody tej niechęci są różne – większość antyfanów amatorskich nagrań koncertowych uważa, że odwracają uwagę widzów od widowiska.

Gwiazdy rocka niechętne filmowcom-amatorom na różne sposoby starają się z nimi walczyć. Corey Taylor na przykład potrafi wytrącić telefon widzowi z ręki, a Marky Ramone używa specjalnej packi. Niektórzy podjęli bardziej formalne sposoby walki. A Perfect Circle surowo zabronił używania telefonów na koncertach, a ci, którzy ten zakaz łamią, zostają wyrzuceni z sali. Z kolei Jack White wprowadzi na swoich koncertach system zamykania telefonów w specjalnych etui na czas trwania show.

Czy to aby nie przesada? W kwestii koncertowych zakazów jak zwykle zdrowy rozsądek – i poczucie humoru – zachowuje Dave Grohl i jego Foo Fighters. Zespół najwyraźniej postanowił sparodiować surowe regulaminy koncertów niektórych wykonawców i stworzył własną listę zakazanych przedmiotów. Z tym, że obok zupełnie zrozumiałych pozycji, jak profesjonalny sprzęt do rejestracji audio i wideo (komórki są dozwolone), duże torby, broń czy alkohol i narkotyki na liście są również rzeczy, których nikt normalny nie nosi na koncerty.

Nowozelandzkie Radio Hauraki opublikowało listę „Zakazanych przedmiotów”, jaka obowiązywała na koncercie w Auckland.

Są wśród nich m.in.:

  • Niekorzystne zdjęcia prezentera Ryana Seacresta
  • Mixtape’y w innych formatach niż CD
  • Kosy
  • Pirackie kasety VHS z serialem „Zaginiony ląd”
  • Meble, krzesła i stołki
  • Magazyny „Cream”, które nie wspominają o muzyku Tedzie Nugencie
  • Jakiekolwiek wzmianki o portalu Friendster lub sitcomie „Webster” (w roli głównej Emmanuel Lewis)
  • Beżowe lub musztardowe makramy do wieszania na ścianę
  • Ocieplacze stóp
  • Wolne rodniki (w tym przeciwutleniacze lub kreskówka „Hong Kong Phooey” z dubbingiem Scatmana Crothersa; gra słów – „radical” znaczy zarówno „rodnik”, jak i „super, odlotowy, bombowy”)
  • Niepochlebne wycinki prasowe na temat piosenkarki Shanii Twain
  • Ołówki inne niż numer 2
  • Domowe mleko orzechowe

Chodzicie na koncerty z kosą, ołówkiem nr 3 albo własnym krzesłem? Przykro nam - musicie znaleźć sobie jakiś inny ulubiony zespół.

Maciej Koprowicz Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.