04.11.2014 10:33

Frank Zappa – Takiego mnie nie znacie

Frank Zappa przy współpracy Petera Occhiogrosso "Takiego mnie nie znacie". To jedna z moich ulubionych książek w ogóle! Jest dokładnie taka sama jak twórczość Mistrza!

Frank Zappa – Takiego mnie nie znacie
foto: wikimedia.org

Autobiografia Franka jest napisana niezwykle lekką ręką, jest pełna smakowitych anegdot i historii których możemy posłuchać, można by rzec z "pierwszych ust". Frank Zappa, enfant terrible współczesnego rocka, zaprasza nas na bardzo intymne spotkanie, pozwala zasiąść wygodnie, na legendarnej SOFIE i otwiera przed nami rodzinny album pełen niezwykłych faktów, sytuacji i opowieści, które składają się na obraz życia jednej z najbarwniejszych postaci w muzyce współczesnej.

Tę podróż rozpoczynamy od wyjaśnienia (niezwykle zabawnego) kilku legend, w tym słynnej legendy o zjedzeniu gówna na scenie, krążących na temat Zappy. Dalej jesteśmy świadkami dziecięcych igraszek, pierwszych muzycznych fascynacji i w końcu scenicznego debiutu na początku lat 60.

zappa

Nie mam zamiaru streszczać tu treści książki. Sami musicie wziąć ją do ręki i na własną odpowiedzialność towarzyszyć Zappie w jego podróży przez życie. Od scenicznego debiutu po ostatnie światowe tournée...

Francis Vincent Zappa zmarł na raka prostaty 4 grudnia 1993 roku. Kiedy w 1991 roku lekarze zdiagnozowali chorobę, Zappa nie zaprzestał pracy twórczej. Co prawda już nie koncertował, ale pracował w domu, nadal grał, komponował, nagrywał swoje muzyczne projekty. Zajął się bliskimi, np. zacieśnił swoja przyjaźń z prezydentem Czech, Václavem Havlem, zabrał się za pisanie autobiografii, którą dziś Wam prezentuję.

Dzięki niej możecie poznać niezwykłą inteligencję Zappy, jego dystans do samego siebie, autoironię, z którą komentuje praktycznie wszystko. Od rock'n'rolla przez czołowych gitarzystów po orkiestry symfoniczne. Poznacie poglądy Franka na małżeństwo, sztukę czy politykę. Opowie o swoich ulubionych papierosach, piwie i telewizyjnych kaznodziejach. Zappa jest jak zwykle bezkompromisowy w swoich kontrowersyjnych sądach i opiniach. Myślę, że warto je poznać i skonfrontować z dźwiękami zawartymi na ponad 300 płytach!

Gorąco polecam – Przemysław Jah-Jah Frankowski

P.S. Nie, to nie będą recenzje. Jakoś dziwnie w słowie "recenzja" brzmi mi słowo "cenzura", a ja nie mam najmniejszego zamiaru czegokolwiek cenzurować. Chcę Wam przedstawić książki. Książki wyjątkowe, bo... muzyczne! Myślę, że można je tak nazwać, gdyż od pierwszej do ostatniej litery w każdej kropce, w każdym przecinku jest cała masa muzyki! Bo książki, o których chcę Wam opowiedzieć, dotyczą właśnie muzyki, ona jest w nich najważniejsza, to ona determinuje życie ich bohaterów. To będą raczej impresje wywołane z jednej strony lekturą, a z drugiej – twórczością artystów znaną z płyt i koncertów. Zatem za mną, drogi czytelniku!

Michal Prokopowicz
Tagi: Recenzje Frank Zappa