Gene Simmons: Jako prezydent pozabijałbym pedofilów i wygnał narkomanów

Robert Skowronski
28.06.2017 16:26
Gene Simmons: Jako prezydent pozabijałbym pedofilów i wygnał narkomanów Fot. Sputnik/EAST NEWS

W Stanach Zjednoczonych wszystko jest możliwe, co udowadnia prezydentura Donalda Trumpa. Oby jednak jego następcą nie został nigdy basista Kiss.

Gene Simmons raczej nie mógłby być profesjonalnym mówcą. Na szczęście jest gwiazdą rocka, więc takie wypowiedzi, jak ta poniżej, mogą mu ujść na sucho. Muzyk został zapytany o to co by zrobił, gdyby został prezydentem. Wtedy Stany Zjednoczone z pewnością miałyby przywódcę-tyrana:

O stanowisko mógłbym się ubiegać tylko wtedy, kiedy zagwarantowano by mi władzę absolutną. Dajcie mi ją na tydzień. Zabiłbym pedofilów bez zwłoki. Co byś zrobił, gdyby ktoś tknął twoje dziecko? Zaje*ałbyś kogoś takiego, co nie?

Seks z nieletnimi to przestępstwo i powinno być surowo karane, ale Simmons nie miałby też litości dla narkomanów:

Jeżeli jesteś uzależniony od heroiny to dostajesz papiery i meldujesz się w odpowiedniej organizacji. Jak nie będziesz czysty przez określony okres czasu to zostajesz wysłany do obozu pracy z dala od cywilizacji i będziesz rąbać drewno. Skoro bierzesz heroinę to jesteś wampirem wysysającym życie ze społeczeństwa.

Muzyk nie zastanawiałby się także nad tym czy wprowadzenie kary śmierci jest potrzebne:

Czy wierzę w karę śmierci? Żebyście ku*wa wiedzieli, że tak, ale to niehumanitarne jak do tego podchodzimy. Róbmy to tak, jak Chińczycy. Śpisz w koi i strzał w łeb. To bardziej humanitarne.

Radykalne środki. Tylko o takich myśli Simmons. Zero półśrodków. Muzyk zajął również stanowisko dotyczące terrorystów i... jest nad wyraz liberalne. Basista Kiss uważa terroryzm za coś co po prostu przeminie - wnioskuje to na podstawie swojej wiedzy historycznej:

Ci ludzie to młodzi mężczyźni i kobiety, którzy są przekonani o słuszności swojego postępowania przez pryzmat religii. W czasie II wojny światowej całe kraje i miliony ludzi wyznawało ekstremalne światopoglądy. Japończycy popełniali samobójstwa. Teraz się ocknęli i są naszymi najbliższymi przyjaciółmi. Tak samo Niemcy. To co się teraz dzieje też minie.

Basista Kiss słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi. Wystarczy wspomnieć jego zdanie na temat śmierci Prince'a czy jego opinię na temat tego, że to fani doprowadzili do zniknięcia młodych kapel.

Robert Skowronski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.