30.05.2018 10:24

Gitarzysta Anal Cunt zmarł w tragicznych okolicznościach

Josh Martin, muzyk znany z grindcore’owego zespołu Anal Cunt 28 maja 2018 uległ śmiertelnemu wypadkowi w galerii handlowej. Miał 45 lat.

Gitarzysta Anal Cunt zmarł w tragicznych okolicznościach
foto: kadr z wideo

Josh Martin swoje ostatnie chwile spędził w galerii Providence Place w Providence w amerykańskim stanie Rhode Island. Wykazał się wyjątkową niefrasobliwością.

Według policyjnego raportu, muzyk „błaznował i jeździł na poręczach schodów ruchomych”. W pewnym momencie spadł ze schodów z dużej wysokości.

Josh spadł na niższe piętro galerii, uderzając głową w stół w części restauracyjnej. To właśnie uderzenie w głowę okazało się przyczyną jego śmierci. Muzyk został przewieziony do stanowego szpitala, ale niedługo po tym lekarze stwierdzili zgon.

Policja nie znalazła dowodów na udział osób trzecich w incydencie ani na to, że był on próbą samobójczą. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek.

Anal Cunt

Anal Cunt był noisecore’owo-grindcore’owym zespołem z Newton w stanie Massachusetts. Znakiem rozpoznawczym grupy było agresywne brzmienie i bardzo wulgarne, nierzadko obraźliwe teksty. Josh Martin dołączył do Anal Cunt w 1996 i występował w nim przez 5 lat, aż do zawieszenia działalności. Zespół reaktywował się w 2003, a gitarzysta powrócił do składu trzy lata później. Anal Cunt rozwiązał się w 2011 po śmierci wokalisty Setha Putnama, który zmarł w wieku 43 lat na atak serca.

Maciej Koprowicz
Tagi: Rock News