29.12.2014 11:33

Granie na gitarze grozi śmiercią

Chciał być gwiazdą rocka, został przez to denatem. Matthew Goddard lubił sobie pograć na gitarze elektrycznej i to właśnie nią zadano mu śmiertelny cios. W jego domu. W Wigilię.

Granie na gitarze grozi śmiercią
foto: AFP/EAST NEWS

Mężczyzna został znaleziony martwy we własnym salonie przez przyjaciela. Ostatni raz Matthew widziano dzień wcześniej. Starszy oficer prowadzący śledztwo, John McVea, powiedział, że Pan Goddard nie był wcześniej znany policji.

"

Został brutalnie i gwałtownie zaatakowany we własnym salonie – miejscu, w którym powinien czuć się bezpiecznie... Jednym z hobby ofiary była gra na gitarze elektrycznej i według nas to właśnie ten instrument został użyty do zadania śmiertelnych ciosów. "

W związku ze sprawą aresztowane zostały dwie osoby – 21-letni mężczyzna, a także 24-letnia kobieta. Policja sądzi, że ze sprawą mogą mieć związek narkotyki, jednak nie są pewni czy były one bezpośrednią przyczyną ataku.

Gitary zabijają częściej

W lipcu 2014 roku w szpitalu psychiatrycznym w Południowej Walii zamordowano Joego Gumpleya jego własnym instrumentem. 47-latek został zabity z rąk swojego szpitalnego współlokatora, Paula Hindmarsha. Pracownicy szpitala nie kontrolowali pacjentów przez około pięć godzin zanim doszło do zbrodni. Lekarze byli zobligowani do sprawdzania podopiecznych co 30 minut.

Personel zgodził się na korzystanie z gitary w obrębie oddziału jako formy rehabilitacji. Nie przewidziano jednak, że może stać się ona doskonałym narzędziem zbrodni w środowisku, w którym zachowania pacjentów są nieprzewidywalne.

A może oni po prostu za słabo grali...

Magda Słomka
Tagi: Duperele