16.03.2016 14:04

Greg Lake: Samobójstwo Keitha Emersona mnie nie zdziwiło

Kolega z zespołu zmarłego klawiszowca udzielił komentarza po jego śmierci. Okazuje się, że nie był nią zaskoczony...

Greg Lake: Samobójstwo Keitha Emersona mnie nie zdziwiło
foto: Lrheath, CC BY-SA 3.0

Keith Emerson popełnił samobójstwo w nocy z 10 na 11 marca 2016 roku. O śmierci klawiszowca Emerson, Lake & Palmer dowiedzieliśmy się z oficjalnego profilu grupy, nie podano tam jednak jej przyczyny. Policja po krótkim śledztwie potwierdziła, że muzyk strzelił sobie w głowę. Cierpiał na depresję i chorobę serca. Głos w sprawie zabrał Greg Lake.

Wokalista i gitarzysta grupy wyznał szczerze, że śmierć kolegi z zespołu nie była dla niego zaskoczeniem. Zdradził, że klawiszowiec zmagał się z chroniczną depresją już w latach siedemdziesiątych, natomiast ostatnie lata wiązały się u niego tylko z pogłębianiem tego stanu oraz narastającym zdezorientowaniem i desperacją.

"

Muszę być w tej kwestii szczery: jego śmierć mnie nie zdziwiła. Cała ta sytuacja z Keithem nie wydarzyła się znienacka. Ten stan postępował przynajmniej odkąd nagrywaliśmy album „Works Volume 1”. Wtedy zacząłem dostrzegać, że z Keithem dzieje się coś nie w porządku. "

Muzyk zwrócił uwagę, że depresja jest bardzo ciężką do opisania i zdiagnozowania chorobą. Teoretycznie każdemu z nas wydaje się, że wie, na czym polega - człowiek staje się smutny i osowiały - ale w rzeczywistości to o wiele bardziej skomplikowany stan, który wpływa na całą osobowość. Emerson prowadził według niego bardzo samotne życie i miał poważne problemy - nie tylko postępującą chorobę zwyrodnieniową prawej ręki, która utrudniała mu granie.

"

Jestem pewien, że to też na niego wpłynęło, jednak wielu ludzi otrzymuje takie złe wiadomości i nie reaguje na nie chęcią odebrania sobie życia. Jeśli ktokolwiek z Was czuje się na tyle rozpaczliwie, że zaczyna myśleć, iż lepiej by było się jutro nie obudzić, proszę, porozmawiajcie z kimś. Z lekarzem, ze swoim przyjacielem, z kimkolwiek. "

Wcześniej o śmierci Keitha Emersona wypowiedział się perkusista Emerson, Lake & Palmer, Carl Palmer. Jego oświadczenie miało zgoła odmienny charakter i przede wszystkim wyrażało smutek po odejściu wrażliwego człowieka i świetnego muzyka. Możemy się tylko zastanawiać, czy klawiszowiec dyskutował z kolegami z zespołu na temat swojej depresji. Lake uważa, że mogłoby mu to znacznie pomóc.

"

Powinno się rozmawiać o takich stanach i czarnych myślach. Gdyby Keith zdecydował się na taki krok, być może byłby tu wciąż z nami. "

W Polsce prawie 8 tysięcy dzieci leczy się na depresję. Jeśli znacie lub podejrzewacie kogoś w swoim otoczeniu o podobne problemy, warto wziąć sobie do serca słowa Grega Lake'a. Antydepresyjny telefon zaufania Fundacji ITAKA 22 654 40 41 funkcjonuje w poniedziałki w godz. 17.00-20.00.

Jakub Gańko
Tagi: Rock News