27.07.2015 19:02

Guns N' Roses opuszcza gitarzysta DJ Ashba

Samo nasuwa się pytanie - znowu? Tak, tym razem nie jest to rzecz jasna Slash, a DJ Ashba, który był w szeregach Guns N' Roses od 2009 roku.

Guns N' Roses opuszcza gitarzysta DJ Ashba
foto: Starface.ru / Splash News/East News

Axl Rose nie jest łatwym współpracownikiem, czego dowody wokalista dawał niejednokrotnie. Jednak relacje między nim a gitarzystą grupy nie były powodem odejścia DJ'a Ashby od Guns N' Roses. Jak tłumaczy gitarzysta podjął on po prostu pewną decyzję i chce poświęcić swoje życie innym rzeczom:

"

Z ciężkim sercem, ale i wielką dumą oświadczam, że zdecydowałem się zamknąć pewien rozdział w moim życiu i zamrozić w pamięci piękne czasy, które dzieliłem z Guns N' Roses. Dotarłem do punktu, w którym czuję, że chcę oddać siebie mojemu zespołowi Sixx: A.M., mojej kochającej żonie i rodzinie oraz wszystkim nowym przygodom, które czekają na mnie w przyszłości. "

O tym wszystkim gitarzysta poinformował publikując za pośrednictwem Facebooka obszerny list:

Dowiadujemy się z niego również tego, że Axl Rose był prawdziwym przyjacielem dla Ashby. Dziękuje on w paru zdaniach wokaliście za wspólnie spędzone lata i ciepło, które mu okazał:

"

Z głębi serca chciałbym podziękować Axlowi. Nie tylko za najbardziej niesamowite doświadczenie w moim życiu, ale też za wiarę we mnie. Jesteś prawdziwym przyjacielem i moim mistrzem - jestem ci za wszystko dozgonnie wdzięczny. Nawet jeżeli zamierzam ruszyć dalej, by kontynuować inne moje starania, to zawsze pozostanę jednym z twoich największych fanów. Chcę też podziękować wszystkim fanom za waszą miłość i wsparcie przez te wszystkie lata. Bez was byłbym nikim. "

Oprócz słynnego rozpadu Gun N' Roses, kiedy to rozeszły się drogi Axla i reszty grupy, w tym Slasha, inni gitarzyści również wcześniej czy później woleli pójść swoją własną drogą. Tak było w przypadku Rona Bumblefoot Thala, który zdecydował się poświęcić solowej karierze, w 2004 roku grupę opuścił też Buckethead.

Jak bądź wypowiedzi DJ'a Ashby są wzruszające i pełne patosu, to być może jego decyzja została podyktowana tym, że miał dosyć mierzenia się w szeregach grupy z legendą Slasha. Nie tak dawno temu mówił, że:

"

Spotykam się niekiedy z komentarzami, że próbuję być taki jak on. To nie prawda. On jest osobną personą i mam do niego mnóstwo szacunku za to co zrobił dla kapeli i za jego sztukę. Dorastałem słuchając tego zespołu, ale to wszystko co mówią ludzie jest dla mnie dziwne. "

Cóż, życzmy DJ'owi Ashbie powodzenia w prowadzeniu Sixx: A.M., który współtworzy z Nikkim Sixxem i Jamesem Michaelem. Zaledwie w tym roku Slash wspominał, że powrót do Guns N' Roses byłby niezłą zabawą. Może to czas, żeby sobie pozwolić na tę odrobinę rozrywki? Zobaczymy też czy grupa dotrzyma obietnic i wyda następcę „Chinese Democracy” w 2016 roku.

Robert Skowronski
Tagi: Rock News Guns N Roses