19.01.2015 17:32

Howlett: Prodigy jest tak ważny jak Oasis i Blur...

„Jeśli prześledzimy historię aż do Sex Pistols lub The Clash, to znajdujemy się właśnie w tej samej linii”. Co jeszcze powiedział Liam na temat ważnego miejsca Prodigy w brytyjskiej kulturze?

Howlett: Prodigy jest tak ważny jak Oasis i Blur...
foto: East News

Liam Howlett i Keith Flint na niedługo przed premierą ich nowego krążka postanowili przedstawić swój punkt widzenia dotyczący sceny muzycznej. Według Liama nazwy The Prodigy, The Clash, Sex Pistols i inne powinno się mówić „jednym tchem”:

"

To dość śmiałe stwierdzenie, ale The Prodigy powinien być postrzegany jako ważny zespół w odniesieniu do całej kultury. Równie ważny jak Oasis i Blur lub inne tego typu gówno. Brit pop nigdy nie był kulturą samą w sobie. To nie jest tak, że chcę teraz wyskakiwać w programach telewizyjnych, mówiąc: Prodigy już to zrobił przed wami! Po prostu chcę uświadomić ludziom, że moim zdaniem jesteśmy ważni. Jeśli prześledzimy historię aż do Sex Pistols lub The Clash, to znajdujemy się właśnie w tej samej linii. "

Keith opowiedział z kolei o swoich przeczuciach co do funkcjonowania muzyki tanecznej w 2015 roku. Według niego, producenci stali się zbyt zachowawczy, nie ryzykują i wolą wydawać płytkie, bezpieczne płyty. Progresu nie ma, a muzyce współczesnej brakuje spontaniczności.

"

Wszystko staje się skomercjalizowane i szkodliwe dla undergroundu. Kiedy wydawaliśmy w wytwórni XL, ci, z którymi pracowaliśmy chcieli być niebezpieczni i ekscytujący, dlatego, że my tacy byliśmy! Ale teraz w tym środowisku nie ma nikogo, kto chciałby być niebezpieczny. I to właśnie dlatego ludzie idą w stronę komercji – takie płyty są po prostu bezpieczniejsze. "

„The Day Is My Enemy” będzie pierwszym albumem od 2009 roku po „Invaders Must Die”. Czym obroni się według Howletta?

"

Gwałtowność, to słowo, które się tu wynurza. Ostatni album był bardziej celebracją. Teraz chcemy powrócić na scenę razem mówiąc: Tak! Jesteśmy tutaj! Robimy hałas! "

Sześć lat zajęło członkom zespołu, jak mówią, „sprecyzowanie wściekłości i energetycznego brzmienia”, o jakie im chodziło.

Czekacie na „The Day Is My Enemy”?

Magda Słomka
Tagi: Rock News Prodigy