13.11.2014 15:33

I co z tym nowym Volbeatem?

Od jakiegoś czasu z Danii dochodzą słuchy o kolejnym krążku zespołu Volbeat. W końcu wypowiedział się ten, co ma do powiedzenia najwięcej, czyli Michael Poulsen.

I co z tym nowym Volbeatem?
foto: Llann Wé², CC BY-SA 3.0

O następczyni „Outlaw Gentlemen & Shady Ladies” wypowiadał się już gitarzysta Rob Caggiano, co nieco o nim wspominał też perkusista Jon Larsen… Przy okazji zdradził, że i tak wszystko ostatecznie zależy od frontmana.

"

To nie sekret, że od niego pochodzi – powiedzmy – 99,9% całego materiału, ale jeśli reszta ma jakiś pomysł i on uważa, że jest dobry, to oczywiście to wykorzysta. Ale to głównie on tworzy piosenki. To jest jego zespół. "

Zamiast więc słuchać Larsena, który stwierdził, że nie mają jeszcze żadnej nowej muzyki, oddajmy głos Michaelowi Poulsenowi.

"

Obecnie mam pomysły na 10 piosenek. Trzy z nich moglibyśmy grać już teraz. Ale nie napisałem jeszcze żadnych tekstów. Na razie to muzyka i melodie. "

Kiedy uda mu się coś napisać? To, że zawsze nosi ze sobą notatnik, daje pewną nadzieję.

"

Kupuję zeszyt każdego roku, kiedy mam usiąść i stworzyć nowy album. (...) Mam też mnóstwo rzeczy na komórce – po prostu siadam z gitarą akustyczną i gram. "

Układa sobie to wszystko w głowie, zaprasza kolegów do studia i mówi, co i jak mają nagrywać. W ten sposób powstaje kolejna płyta Volbeat. Michael Poulsen nagrań nie słucha – wystarczy, że i tak cały czas kołaczą mu się po głowie. My poznamy je przed końcem 2015 roku.

Więcej o tym, jak tworzy lider zespołu, na jakim sprzęcie rejestruje swoje pomysły oraz dlaczego woli analogowe metody w wywiadzie dla „The Jasta Show”.

Urszula Drabińska
Tagi: Rock News Volbeat Michael Poulsen