19.11.2015 18:40

Jak Chris Cornell stał się solowym artystą?

Muzyk został bohaterem mini dokumentu, w którym opowiedział o swojej muzycznej karierze. Według wokalisty rola solisty nie jest wcale taka łatwa...

Jak Chris Cornell stał się solowym artystą?
foto: kadr z wideo

W 13-minutowym filmie artysta wypowiedział się na temat pracy w kapelach Soundgarden, Audioslave, Temple of the Dog i jak to wpłynęło na jego solową twórczość. Na przemian z wypowiedziami muzyka mamy ujęcia z występów Cornella oraz archiwalne nagrania.

W dokumencie muzyk odniósł się do obecnej, akustycznej trasy koncertowej promującej jego album „Higher Truth”. Oprócz utworów z solowego dorobku, wokalista wykonuje również przeboje swoich zespołów. Jak się okazuje, Cornell nie ma problemu, by te utwory dostosować do akustycznego formatu występu:

"

Pisałem utwory, które nie były przeznaczone dla Soundgarden. Nie wiedziałem nawet, czy taki utwór, jak „Black Hole Sun” będzie odpowiedni dla tego zespołu. Gdy muzycy go usłyszeli, spodobał się im. Mówi się, że nie możesz zniszczyć świetnej kompozycji - nie jest ważne, czy grasz ją na akordeonie, a cappella, czy przy akompaniamencie orkiestry - i tak będzie to dobrze brzmieć. "

W dokumencie można również obejrzeć nigdy wcześniej nieopublikowane nagrania występu wraz z Temple of the Dog z 1990 roku, wykonującego „Say Hello 2 Heaven” w Moore Theater w Seattle.

Wypowiadając się na temat tego zespołu, artysta podkreślił, że muzycy mieli pewny dylemat jeśli chodzi o komercyjny aspekt:

"

Wszyscy staraliśmy się zbalansować pojęcie artystycznej integralności z możliwością zdobycia komercyjnego i finansowego sukcesu. Nie tworzyliśmy tych kawałków z intencją, by odniosły sukces, ale teraz stały się popularne. Czy to źle? "

Cornell podkreślił, że początkowo, gdy miał przyjąć rolę gitarzysty i wykonywać utwory w wersji akustycznej, było to dla niego trudnym wyzwaniem, z którym jednak dał sobie radę z biegiem czasu. Ważne są też relacje z publicznością, co wpływa na dobre samopoczucie wokalisty na scenie:

"

Nie było to komfortowe dla mnie, nie jestem facetem, który zaczynał jako gitarzysta i nie mam w tym doświadczenia. Jednak grając Fell On Black Days czy Like a Stone sam przed liczną publicznością w czasie koncertów Audioslave - te utwory pozwoliły mi uwierzyć, że mogę częściej tak występować i mogę zaciekawić widzów dłużej, niż tylko w czasie 2 kawałków. Jest to moment, kiedy pokazujesz swoje zaufanie. Możesz zrobić z siebie idiotę przed publicznością i wiesz, że słuchacze to zrozumieją. "

Zobaczcie, jak prezentuje się mini dokument o artyście:

Wokalista obecnie jest w trasie unplugged, w ramach której Cornell zagrał m.in. wraz ze swoją córką cover Boba Marleya. Muzyk pracuje również nad kolejnym krążkiem Soundgarden, który będzie następcą „King Animal” z 2012 roku.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Chris Cornell