Jak brzmi „Smells Like Teen Spirit” w eleganckiej wersji?

Maciej Daszuta
28.11.2016 17:30
Jak brzmi „Smells Like Teen Spirit” w eleganckiej wersji? Fot. kadr z wideo

Nirvana na stałe zapisała się na kartach historii popkultury, a jej utwory trafiają do coraz szerszego grona słuchaczy dzięki nowym wersjom. Tym razem stoicie w obliczu niepowtarzalnej okazji, aby uwielbieniem do kapeli zarazić fanów swingu.

Wielu fanów grunge'u w Polsce z niecierpliwością wygląda zapowiadanej wizyty Nirvany w Sosnowcu, gdzie nieistniejący od samobójczej śmierci lidera, Kurta Cobaina, zespół ma zagrać niezapomniany koncert. Miłośnicy kapeli z Aberdeen zapewne już dziś nie mogą spać po nocach i tylko możemy sobie wyobrazić, jakie emocje będą im towarzyszyły w sierpniu, kiedy odbędzie się planowane wydarzenie.

Największy z przebojów grupy, „Smells Like Teen Spirit”, był wielokrotnie przerabiany, z czego najbardziej znaną wersję nagrał w 1992 roku słynny muzyczny komik - Weird Al Yankovic. Jego cover tego utworu, „Smells Like Nirvana”, nawiązuje do niezrozumiałych fragmentów tekstów tego kawałka. Dziś muzyk uznaje tę przeróbkę za początek swojej kariery, w której nagrał m.in. własne wersje szlagierów Coolio, a ostatnio także Lady Gagi.

Wielu z Was zapewne z rozrzewnieniem wspomina czasy, kiedy stacja MTV puszczała jeszcze muzykę, a przebój z „Nevermind” często gościł na jej antenie. Inni równie pozytywnie wspominają swoje pierwsze pogo na szkolnej dyskotece, które odbywało się w rytm taktów szlagieru Nirvany. Jeszcze innym na samą myśl o „Smells Like...” przychodzą na myśl zęby Weirda Ala Yankovica sypiące się z ust żartownisia na parkiet sali gimnastycznej w teledysku do jego wersji tego słynnego kawałka.

Taka podróż we wspomnieniach łatwo wprowadza w błogi stan, w którym przeszłość wydaje się mieć różowy kolor, a wszelkie krzywdy zostały dawno zapomniane. Co by się jednak stało, gdyby cofnąć się w czasy jeszcze wcześniejsze - czasy, w których legendarny zespół nie skomponował jeszcze pierwszego kawałka, a żaden z członków Nirvany nawet się nie urodził?

Na to pytanie postanowili odpowiedzieć twórcy poniższego filmiku. Zagrali oni „Smells Like Teen Spirit” w wersji nawiązującej do muzyki, która rządziła na parkietach i w zadymionych knajpach amerykańskich lat 40. - do swingu. W tym coverze, godnym kolacji w najwspanialszej restauracji w mieście, znalazło się miejsce zarówno dla pianina, perkusji oraz kontrabasu, ale także i sekcji dętej. Oczywiście nad instrumentami unosi się też piękny głos - odpowiada za niego urokliwie poruszająca biodrami rudowłosa wokalistka.

To osiągnięcie tym większe, że cały zespół miał do dyspozycji bardzo ograniczoną przestrzeń jednego pokoju, co widać na poniższym filmiku:

Takie wykonanie z pewnością znacznie różni się od agresywnego w oryginale utworu, ale też pokazuje, jak miłą odmianą dla fana zmęczonego ciężkim graniem mogą być delikatnie sączące się dźwięki w stylu nawiązującym do pierwszej połowy XX wieku. Przy takiej wersji „Smells Like Teen Spirit” można nie tylko się zrelaksować, ale także zapomnieć o codziennych troskach, a nawet rozmarzyć się wspominając czasy, kiedy czas nie pędził tak szybko, jak dziś. Może te spokojne wieczory jeszcze wrócą?

Maciej Daszuta Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.