22.01.2018 13:04

Jak brzmią klasyczne utwory heavymetalowe bez basu?

Motörhead bez Lemmy’ego? Iron Maiden bez Steve’a Harrisa? Trudno to sobie wyobrazić. Sprawdźcie, jak kultowe metalowe kawałki brzmiałyby bez gitary basowej.

Jak brzmią klasyczne utwory heavymetalowe bez basu?
foto: Romana Makówka/Antyradio.pl

Muzycy rockowi generalnie znani są z poczucia humoru. Uwielbiają żarty, a ulubionymi ich obiektami są… oni sami. W wielu kapelach jest jakiś „kozioł ofiarny”, który jest notorycznym tematem żartów. Bardzo często taką rolę pełni basista.

Czemu basiści nie bawią się w chowanego? - Bo nikt nie będzie ich szukał… Na pewno znacie wiele tego typu sucharów o wirtuozach czterech strun, którzy w powszechnej opinii uchodzą za najmniej ważnych członków rockowych kapel. Gitarzyści i perkusiści wymiatają na swoich instrumentach, a basiści? Stoją w kącie i brzdąkają kilka nut na krzyż. Komu to właściwie potrzebne?

A jednak bez basu nie byłoby muzyki rockowej. Bas nie tylko trzyma w ryzach rytm utworu, ale także wypełnia przestrzeń brzmieniową. Bez niego kawałki brzmią jakoś tak sucho, płasko, pusto. Są co prawda kapele, jak The Black Keys, które jakoś sobie radzą bez gitary basowej, ale należą do rzadkości. Basiści są fundamentami kapel rockowych, metalowych, punkowych, funkowych, reggae’owych, ska… Generalnie kapel z każdego gatunku, który operuje gitarami.

O tym, jak ważny jest bas w heavy metalu przekonuje nowy filmik kanału Blend Guitar. Dzięki niemu możemy przekonać się, jak brzmiałyby klasyczne utwory tego gatunku, gdyby wyciąć z nich ścieżki basu – wśród nich „Iron Man” Black Sabbath, „The Trooper” Iron Maiden, „Painkiller” Judas Priest, „Holy Wars” Megadeth, „For Whom The Bell Tolls” Metalliki, „Ace Of Spades” Motörhead i „Walk” Pantery. Posłuchajcie sami:

Jeśli sami gracie w zespole, to po obejrzeniu tego filmiku powinniście iść przytulić swojego basmana albo postawić mu drinka. Przecież to on nadaje cały sens istnienia Waszej kapeli! A potwierdzają to badania naukowe.

Maciej Koprowicz