07.10.2015 17:49

„Jak możesz być takim chu*em?”

Wokalista zespołu Twisted Sister zdenerwował się na jednego z założycieli grupy Kiss. Co wytrąciło Dee Snidera z równowagi?

„Jak możesz być takim chu*em?”
foto: ImagineScan / REPORTER / REPORTER / East News; Pacific Press / Sipa USA / East News

Konflikt między muzykami trwa od dłuższego czasu i wygląda na to, że nie zapowiada się na zakończenie z udziałem ćwierkających ptaszków i pleceniem warkoczy... Jak to wszystko się zaczęło? Snider skrytykował Paula Stanleya i Gene’a Simmonsa, którzy pozwolili obecnym członkom kapeli, Tommy’emu Thayerowi i Ericowi Singerowi, przejąć wizerunki „Spacemana” i „Catmana”. Sam Stanley twierdzi, że to oryginalni członkowie Kiss - Ace Frehley i Peter Criss – zgodzili się oddać prawa do wizerunków za zbyt niską cenę...

Dee Snider ma inne podejście do tego tematu.

"

Nie rozumiem, jak ludzie mogą zaakceptować coś takiego. Tommy Thayer? Przepraszam. To obraźliwe. On imituje Ace’a w trakcie każdego koncertu! To haniebne. Kiedy Kiss zastąpił Ace’a i Petera innymi muzykami, którzy mieli własne makijaże i wizerunki, to było do zaakceptowania. To było niesamowite. "

Stanley postanowił odpowiedzieć na zarzuty kolegi po fachu... Artysta nie szczędził gorzkich wniosków.

"

Cóż, pozwól mi to opisać w najprostszych słowach. W tym przypadku to ten człowiek jest kiepskim naśladowcą, który pragnie zwrócić na siebie uwagę i chce, by brano go na poważnie. Tak się nigdy nie stanie, ponieważ jego zespół to banda pajaców. "

Snider bronił się dalej...  

"

To szalone, że nasza kłótnia z Paulem Stanleyem stała się tak międzynarodowa. Nieźle, jak na kiepskiego naśladowcę i błazna. "

Muzyk odparł zarzuty wokalisty Kiss powołując się na własną historię z zespołem. Snider jest wielkim fanem kapeli i to właśnie dlatego tak bardzo martwi się o wizerunek i autentyczność szanowanej przez siebie grupy.

"

Posiadam siedem pierwszych albumów grupy. Kupiłem pierwszy krążek jeszcze przed tym, jak zespół stał się popularny. (...) Stawałem przed lustrem, udawałem, że śpiewam i robiłem miny Paula Stanleya. Nie sądzę więc, że jestem osobą, która nie powinna się wypowiadać w tym temacie. Czyję, że odtwórca postaci Ace’a Frehleya jest obrazą dla fanów. Ludzie się nie zgadzają – dobrze. Ludzie się zgadzają – też dobrze. Paul zareagował jednak na moje słowa nazywając mnie błaznem i naśladowcą, co było według mnie strzałem w kolano. "

Było uzasadnienie, teraz pora na szczery apel do Paula Stanleya... Dee Snider postanowił nazwać rzeczy po imieniu...

"

Paul, kocham Twój zespół, kocham Twoją muzykę. Dlaczego musisz być takim chu*em? Alice Cooper nie jest chu*em. Alice Cooper zainspirował miliony ludzi i jest najfajniejszym gościem na świecie, a Gene i Paul wylali na niego swoją arogancję, jakby cały świat należał do nich. "

Zobaczcie, co jeszcze powiedział wokalista grupy Twisted Sister w przypływie wspomnień...

Spokój Panowie! :)

Magda Słomka
Tagi: Duperele Kiss Paul Stanley