23.06.2016 12:05

Jak muzycy Guns N' Roses przygotowują się do koncertów?

Frank Ferrer, Dizzy Reed i Melissa Reese wypowiedzieli się w nowym nagraniu o swoich przedkoncertowych rytuałach i ulubionych utworach Guns N' Roses.

Jak muzycy Guns N' Roses przygotowują się do koncertów?
foto: kadr z wideo

Jak to jest grać w jednym z najważniejszych zespołów w historii hard rocka? Co trzeba robić, by nie dać się przytłoczyć presji, którą z pewnością wywołuje milionowa publiczność, chcąca zobaczyć Axla Rose'a i Slasha razem na scenie? Perkusista i klawiszowcy obecnego składu Guns N' Roses zdają się nie mieć z tym na co dzień problemów, a dorobek swojego zespołu darzą ogromnym szacunkiem.

W najnowszym nagraniu udostępnionym przez oficjalne profile zespołu w sieciach społecznościowych muzycy opowiedzieli m.in. o swoich ulubionych kawałkach Axla i spółki. Perkusista Frank Ferrer wytypował bez zastanowienia „You Could Be Mine”. Melissa Reese wskazała najdłuższy utwór grupy, „Coma”, a Dizzy Reed - „Nightrain”, który był jego pierwszym faworytem w repertuarze kapeli.

Muzycy opowiedzieli też o swoich prywatnych rytuałach, które odprawiają przed występami. Co robi Dizzy Reed?

"

Osobiście lubię się nieco rozluźnić. Nalewam sobie w tym celu kieliszek Jägermeistera. To mój ulubiony drink. "

Frank Ferrer, który zasiada w Gunsach za perkusją od 2006 roku, dla odmiany woli ciszę i spokój, choć też nie stroni od alkoholu.

"

Lubię się wyciszyć w samotności. Do tego jeszcze może wypić kieliszek wina. "

Melissa Reese dla odmiany od drinków woli... słodkości. Wszyscy muzycy przyznali się też do wielkiego podekscytowania, które dzielą wraz z przychodzącą na koncerty publicznością. Pierwsza dama Guns N' Roses wyznała wprost, że sama jest jednym z takich fanów, którzy tak samo tracą głowę dla twórczości zespołu jak ona - mimo że na występach znajduje się po tej drugiej stronie.

Pełne nagranie obejrzycie poniżej:

Zespół Axla Rose'a podgrzewa atmosferę przed trasą Not in This Lifetime... ze wszystkich sił. Jest co świętować, w końcu tournée połączy wokalistę na nowo ze Slashem i Duffem McKaganem, czego przedsmak mieliśmy już w kwietniu 2016 roku. Jednak od czasu Coachelli muzyk zdążył jeszcze dołączyć do AC/DC w zastępstwie za Briana Johnsona i bardzo prawdopodobne, że będzie się z tym wiązać jeszcze jakaś niespodzianka...

Była menedżerka Guns N' Roses wyznała już, że Axl ma zamiar wyruszyć z tą grupą w trasę u boku AC/DC i zamierza śpiewać w obu składach. Z kolei przed koncertem w Detroit, który 23 czerwca 2016 rozpocznie tournée, dostrzeżono sprzęt należący do australijskiej kapeli. Angus Young już raz się pojawił na scenie z Gunsami - czyżby miało do tego dojść ponownie?

Jednak nawet bez gościnnych występów szykuje się potężne widowisko. Świadkowie prób zespołu mówią o trzyipółgodzinnych soundchekach, na których muzycy mieli ogrywać każdy możliwy utwór ze swojego dorobku. Przewiduje się, że i same koncerty będą trwały od dwóch i pół do aż trzech godzin. Oby tylko Axl Rose się już więcej nie spóźniał...

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Guns N Roses