10.11.2015 15:20

Jak nie klaskać do rocka?

Grasz sobie na koncercie, aż tu nagle trafia Ci się widz, który tak wystukuje rytm, że aż gubisz tempo. Zobacz, jak bardzo kłopotliwa może to być sytuacja.

Jak nie klaskać do rocka?
foto: kadr z wideo

Mistrzowie parkietu, którzy nie trzymają rytmu, fani, którzy fałszują, aż uszy więdną... tak, żywot muzyków nie jest wcale taki łatwy. Gitarzysta kapeli The Boston Naturals przeżył to na własnej skórze i przekonał się jakim przekleństwem jest brak u kogoś poczucia rytmu.

Sytuacja miała miejsce podczas wesela (Rockowe weselisko? Ten pomysł bardzo nam się podoba!). Otóż zespół grał kolejne kawałki m.in. z repertuaru Red Hot Chili Peppers. Tymczasem pewien Pan zachował się bardzo nieelegancko, bowiem głośno klaskał nie trzymając rytmu i to jeszcze stojąc obok gitarzysty. I jak tu się skupić na grze? Choć nikt za bardzo nie zwracał na niego uwagi, to kwaśna mina muzyka mówi sama za siebie. Biedactwo, musiał wysłuchiwać perkusji, żeby się nie pogubić.

Muzycy postanowili jednak odgryźć się na tym facecie. Kapela udostępniła nagranie ze swojego występu zaznaczając, jak bardzo nierytmicznie klaskał ten fan rockowego repertuaru. Zemsta jest słodka.

Pod nagraniem zespół zamieścił taki opis tego nagrania:

"

Znaleźliśmy go. Facet jest pozbawiony poczucia rytmu. To było najlepsze wesele, kochamy tych ludzi! W czasie, gdy większość zespołu nie słyszała jego klaskania, gitarzysta i owszem. Od czasu do czasu to nierytmiczne klaskanie powodowało, że nasz muzyk musiał mocniej, niż zazwyczaj skupić się na aktualnej muzyce, a nie na klaskaniu. "

Zapewne mężczyzna spalił się ze wstydu, gdy zobaczył ten filmik. Niestety nie ma lekarstwa na głuche ucho, ale miejmy nadzieję, że następnym razem będzie on trzymać się daleko od sceny.

Zobaczcie, jak wygląda mistrz nierytmicznego klaskania:

Raz, dwa, trzy, cztery - przy muzycznym kamikaze naprawdę ciężko utrzymać tempo. Gratulujemy więc gitarzyście, że zdołał pociągnąć cały koncert pomimo takich problemów, choć na pewno nie było to łatwe.

Natomiast facetowi bez poczuciu rytmu przydałaby się lekcja z surowym nauczycielem z filmu „Whiplash”, którą ma za sobą chociażby Lars Urlich, a nawet Mike Portnoy, choć ten sam mógłby nauczyć wielu rzeczy bohatera naszej opowieści.  

A jak Wam idzie utrzymywanie rytmu?

Aleksandra Degórska
Tagi: Duperele Red Hot Chili Peppers