26.02.2018 14:00

Jake Kiszka (Greta Van Fleet): Czujemy presję, bo jako jedyni gramy w tym stylu

Greta Van Fleet to hardrockowe objawienie ostatnich miesięcy. Amerykanie pracują właśnie nad pierwszym pełnowymiarowym albumem.

Jake Kiszka (Greta Van Fleet): Czujemy presję, bo jako jedyni gramy w tym stylu
foto: kadr z wideo

Zespół Greta Van Fleet powstał w 2012 w Frankenmuth w USA. Tworzy go trzech braci KiszkaJosh (wokalista), Jake (gitarzysta) i Sam (basista) oraz perkusista Danny Wagner. 

Formacja zdobyła popularność w 2017 roku za sprawą singla „Highway Tune”, który trafił na 1. miejsce listy przebojów US Mainstream Rock. Fani klasycznego rocka zachwycili się umiejętnościami młodych muzyków, których twórczość zdradza wyraźne inspiracje stylem Led Zeppelin.

W 2017 Greta Van Fleet wydała dwa wydawnictwa EP – „Black Smoke Rising” i „From The Fires”. To drugie, zawierające materiał z pierwszej EP-ki i 4 nowe piosenki, dotarło do 36. miejsca listy Billboardu w USA. Wielkim przebojem, obok wspomnianego „Highway Tune” stał się równie udany „Safari Song”.

Młodzi Amerykanie działają na przekór muzycznym modom i przekonująco nawiązują do hard i blues rocka z lat 60. i 70. XX wieku. Nazywa ich się „Led Zeppelin dla generacji Z”. Niektórzy krytycy zarzucają Grecie wtórność wobec stylu zespołu Jimmy’ego Page’a i Roberta Planta, ale ponieważ coraz mniej kapel stawia na takie brzmienie, zespół zdobył znaczące grono słuchaczy wśród fanów rocka.

Grupa idzie za ciosem i pracuje nad pierwszym pełnowymiarowym krążkiem. Gitarzysta Jake Kiszka mówił „Loudwire”:

"

Na początku lutego zaczęliśmy intensywnie pracować nad albumem, jeżdżąc w te i z powrotem między Detroit i Nashville. Mamy archiwum piosenek, które pisaliśmy przez lata, jakieś 30 utworów. Napisaliśmy też dużo w trakcie nagrywania tego albumu. Wciąż oceniamy, które są najlepsze, by zdecydować, które wybierzemy na album, ale postanowiliśmy nagrać je wszystkie – po prostu, by udokumentować ten okres w karierze zespołu. Mamy tony muzyki. Wiele z materiału, który piszemy niekoniecznie pasuje na album, więc te piosenki mogą się nie zmieścić. Ale wtedy będziemy mieli strony B.

Myślę, że jesteśmy relatywnie blisko ukończenia albumu. Wygląda na to, że będzie skończony szybciej, niż sądziliśmy. "

Oczekiwania wobec pełnowymiarowego debiutu Grety są ogromne – w oczach wielu fanów muzycy postrzegani są nieomal jak zbawiciele rocka.

"

Może być na nas pewna presja, bo jesteśmy jedynymi, którzy grają muzykę w takim stylu. Mamy nadzieję, że zainspirujemy nasze pokolenie, by porzuciło te wszystkie niepotrzebne reguły – że muzyka musi być zorientowana popowo, by była akceptowana lub popularna. Po prostu tworzymy muzykę, która jest prawdziwa i prosto z serca. "

Czekacie na album Grety Van Fleet?

Jak oceniacie muzykę zespołu Greta Van Fleet?

Maciej Koprowicz
Tagi: Rock News Greta Van Fleet