24.10.2014 15:03

James Hetfield: Ciężko mi oglądać „Some Kind of Monster”

Dlaczego muzyk Metalliki nie lubi tego dokumentu? Po 10 latach od premiery ukaże się jego reedycja i pewnie znów będzie musiał opowiadać o trudnym dla zespołu czasie...

James Hetfield: Ciężko mi oglądać „Some Kind of Monster”
foto: Gage Skidmore, CC BY-SA 3.0

„Some Kind of Monster” to historia 3 trudnych dla Metalliki lat. Z kapeli odszedł Jason Newsted, Lars Ulrich walczył z Napsterem, a James Hetfield zmagał się z uzależnieniem. Jeden z amerykańskich dziennikarzy spytał wokalistę kapeli, czy tak brutalny i szczery film ciągle nie jest dla niego zbyt ciężki.

"

Tak, jest. Słuchanie i oglądanie siebie, przeglądanie się w lustrze tak, jak cię widzą inni. Zwłaszcza wtedy, gdy zapominaliśmy, że obok są kamery i byliśmy sobą. A ja często nie czuję się komfortowo ze sobą. "

Dlaczego więc muzycy zdecydowali się na reedycję? Choć płyty „St. Anger” najłatwiej im się nie nagrywało, przetrwali wszystkie ciężkie chwile. Hetfield widzi jeszcze inne jasne strony.

"

Dużo się nauczyłem o sobie, o tym, czego w sobie nie lubię. To było dobre – i dobre było to lustro. Myślę, że każdy, kto był zaangażowany w ten film w dużej mierze czuł to samo. "

Dokument ukaże się znów 24 listopada 2014 roku. Po raz pierwszy dostępny będzie też w sieci oraz jako wideo na żądanie. Uzupełni go „Metallica: This Monster Lives”. Ten 25-minutowy obraz nakręcono na festiwalu w Toronto w 2013 roku podczas premiery drugiego filmu z udziałem zespołu „Metallica Through The Never”.

Urszula Drabińska
Tagi: Rock News Metallica James Hetfield