08.12.2016 10:20

James Hetfield: Irytuje mnie to, że utwory Metalliki są zawsze za długie

Wokalista chciałby podczas koncertów zagrać jak najwięcej numerów, ale jest to niemożliwe przez to, że większość repertuaru formacji stanowią naprawdę długie kompozycje.

James Hetfield: Irytuje mnie to, że utwory Metalliki są zawsze za długie
foto: Canadian Press / REX / Shutterstock / East News

Metallica ma w swoim repertuarze sporo utworów, które trwają dłużej niż standardowy singiel. Wystarczy chociażby zerknąć na ostatni krążek „Hardwired…To Self-Destruct”, gdzie tylko pierwszy singiel „Hardwired” trwa ponad 3 minuty. Reszta kawałków jest zdecydowanie dłuższa.

Okazuje się, że James Hetfield nie jest zwolennikiem takiego rozwiązania i choć muzycy planują skracać utwory to kończy się zawsze tak samo, o czym zresztą opowiedział sam wokalista:

"

Irytuje mnie to, że utwory są zawsze za długie. Chciałbym grać ich więcej, a nie chcę, żeby setlista była dłuższa. Twórzmy krótsze numery, żeby grać więcej na żywo. "

Choć muzyk stara się jak może, to jednak jego argumenty zostają odrzucone:

"

Więc powiewa ta flaga. Jestem jedynym gościem z flagą z napisem „Krótki utwór” i nią macham. Niespodziewanie stwierdzasz: „Jak długi jest ten kawałek? O ku*wa!”, numer trwa 9 minut i... „Ok, dobra, po prostu to napiszemy, a potem przytniemy”. Nigdy do tego nie doszło. "

Nawet, gdy muzycy próbują skrócić utwory to jednak jest to niewykonalne, bo nikt nie chce rezygnować z elementów muzycznych, które sobie upodobał:

"

Przyzwyczajasz się do utworu, wyrzucasz jedną część i numer nie ma już sensu, a jesteś nadal w procesie tworzenia. Tak więc tworzy się takie napięcie. Zawsze są takie sytuacje, np. gdy jest mowa o gitarze. Pada zdanie: „Hej, kocham ten riff, chciałbym zagrać ten czy ten element” i potem słyszysz: „Co? Co? Podoba mi się ta gitara, tak to gram i nie zgadzam się na zmiany”. "

Podobna sytuacja ma miejsce, gdy chce się zmienić coś w grze Larsa. Jednak postulat zwięzłości i skrócenia kawałków został wzięty pod uwagę podczas nagrywania nowej płyty:

"

Tworząc „Hardwired…To Self-Destruct” chcieliśmy tworzyć krótsze kompozycje, bardziej ścisłe, proces twórczy miał być mniej absurdalny, bardziej zwięzły. W poprzednim wywiadzie użyłem pierwszy raz tego słowa - „ekonomiczny”. "

Ten zabieg się opłacił, bowiem najnowszy studyjny krążek formacji sprzedaje się w zawrotnym tempie zajmując pierwsze pozycje na listach sprzedaży. Co więcej Metallica została nominowana do Grammy 2017, choć dziwi fakt, że zespół dostał nominację w kategorii najlepszego rockowego utworu.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Metallica James Hetfield