James Hetfield: Metallica nagrywa nowy album

Magda Słomka
13.10.2015 08:09
James Hetfield: Metallica nagrywa nowy album Fot. kadr z wideo

Wokalista amerykańskiego zespołu potwierdził słowa swoich kolegów z zespołu powtarzane od wielu miesięcy. Co James Hetfield powiedział o następcy „Death Magnetic”?

Fani drżą ze zniecierpliwienia – to już siedem lat od ukazania się ostatniego studyjnego krążka Metalliki. Co jakiś czas muzycy uspokajają wielbicieli mówiąc, że pracują w pocie czoła nad kolejną płytą. Lars Ulrich twierdził, że zespół ma gotowych 20 numerów i to mimo tego, że Kirk Hammett zgubił telefon z zapisem nowych riffów. Gitarzysta zdradził z kolei, że krążek jest ukończony w około 30%. Hammett w końcu wyznał szczerze, że powodem opóźnienia jest po prostu codzienne życie i obowiązki.

Tym razem James Hetfield postanowił zaktualizować status grupy przy okazji rozmowy o zaprojektowanych przez siebie przetwornikach EMG oraz gitarach sygnowanych nazwiskiem muzyka. Truckster, Snakebite i Iron Cross zostały wyprodukowane pod szyldem ESP Guitar Company...

Mówię Wam, jesteśmy w trakcie nagrań. Jest tam pierwsza gitara, jest druga i trzecia. Powstał kawałek, w którym usłyszycie wszystkie trzy gitary i brzmi to inaczej. One wszystkie brzmią inaczej.

By przybliżyć wyobrażenie o nowym albumie, Kirk Hammett wyjawił, czego możemy spodziewać się po brzmieniu płyty.

Mogę zdradzić, że nowe utwory będą mocniejsze, będzie więcej gitarowych riffów. Niektóre z nich przypominają trochę materiał, jak znalazł się na płycie „…And Justice for All”.

Szykuje się przełomowy album? To według Boba Rocka, producenta który pracował z Metalliką niemal 15 lat, całkiem możliwe.

Oni muszą iść do przodu. Myślę, że dzięki „Death Magnetic” wrócili do korzeni. Przełomowe nagranie jest jednak przed nimi. Prawdopodobnie teraz to w nich dojrzewa.

Istnieją też tacy, którzy wcale nie obgryzają paznokci ze zniecierpliwienia czekając na nową Metallikę... Gitarzysta zespołu Slayer, Kerry King, należy właśnie do tego grona. Dlaczego?

Metallica żyje na swoich pierwszych pięciu płytach. Nie wiem czy ma to dla nich jakiś sens, żeby wydawali nowy album. „Death Magnetic” było niezłe w porównaniu do „St. Anger”. Na szczęście idą dalej tą ścieżką, a ich muzyka odzyskała riffy.

Tymczasem, sprawdźcie, co James Hetfield powiedział o gitarach, przetwornikach i sprawach niekoniecznie już związanych z nowym krążkiem i obejrzyjcie fragmenty występów artysty...

Czekacie na następcę „Death Magnetic”?

Magda Słomka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.