15.06.2018 15:40

Jason Bonham: Hype na Gretę Van Fleet może zniszczyć ten zespół

Syn perkusisty Led Zeppelin nie jest zachwycony porównaniami kapeli braci Kiszków do zespołu ojca. Uważa, że nie tylko są nie na miejscu, ale w dodatku mogą zaszkodzić samej Grecie Van Fleet.

Jason Bonham: Hype na Gretę Van Fleet może zniszczyć ten zespół
foto: kadr z wideo

Greta Van Fleet z amerykańskiego Frankenmuth to jedno z największych rockowych objawień ostatnich lat. Zespół, w którego składzie występuje trzech braci Kiszka – wokalista Josh, gitarzysta Jake i basista Sam - wykonuje porywającego hard rocka w klimacie kapel z lat 60. i 70. Ze szczególnym uwzględnieniem jednej – Led Zeppelin.

Faktycznie, twórcy „Stairway To Heaven” są ewidentną inspiracją dla Grety Van Fleet, a głos Josha łudząco przypomina młodego Roberta Planta. W niemal każdym artykule o Grecie pojawia się magiczne hasło Led Zeppelin. Dzięki temu wielu fanów klasycznego rocka zwróciło uwagę na zdolnych młodziaków, ale czy rzeczywiście nieustanne porównania do gigantów wychodzą im na dobre?

Jason Bonham uważa, że nie. Wie, co mówi, bo jest osobą z bezpośredniego otoczenia Zeppelinów – był synem ich perkusisty, Johna Bonhama, a i sam okazjonalnie występował z żyjącymi członkami zespołu. Twierdzi, że Grecie bliżej do The Black Crowes, niż Led Zeppelin, a media, porównując braci Kiszka do legendy hard rocka, tylko im szkodzą.

"

Dowiedziałem się o nich [Grecie Van Fleet], bo tyle się mówi o Led Zeppelin w ich kontekście. Pewnie bym się irytował tym na miejscu Roberta Planta. Zirytowałbym się, gdyby mówili, że on [Josh Kiszka] brzmi jak Robert. Robert wcale tak nie brzmi.

Robert był niesamowity – ciągle jest – ale kiedy był młody, jego głos był o wiele lepszy [niż Josha], był po prostu w innej lidze. [Josh] śpiewa wysoko i kładzie sobie ręce na biodra, ale to nie znaczy, że jest jak Robert. Obawiam się, że cały ten hype, który towarzyszy temu zespołowi, może ich zniszczyć.

Życzę im wszystkiego najlepszego, ale ludzie powinni kochać ich za to, kim są, a nie próbować stale porównywać ich do Zeppelinów, bo w końcu to ich zabije. Albo przynajmniej zrani. Zaufajcie mi. Wiem co mówię. Kiedy grasz na perkusji, a twoim tatusiem był John Bonham, najtrudniej jest uciec od porównań.

Życzę im wszystkiego najlepszego, ale osobiście sądzę, że bardziej brzmią jak The Black Crowes, niż Led Zeppelin. "

Greta Van Fleet vs. Led Zeppelin

Może będziecie zaskoczeni, ale Jason nie jest jedyną osobą, która uważa, że Greta Van Fleet nie brzmi jak Led Zeppelin. Robert Plant dowcipnie stwierdził, że Josh Kiszka cały swój wokalny styl zaczerpnął od… Stevena Tylera z Aerosmith. Ale czy na pewno? Niedawno przeprowadzono zabawne badanie, w którym seniorzy mieli odróżnić piosenki Grety od kawałków Zeppelinów i wielu z nich miało z tym poważny problem.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Greta Van Fleet #Led Zeppelin #Rock News