15.11.2018 13:36

Jered Threatin twierdzi, że nabrał cały świat. Puste sale były częścią jego planu

Theratin przyjechał do Europy, żeby zagrać dla pustych sal. Wokalista grupy tłumaczy, że to celowe działanie, a wszyscy dali się nabrać na jego iluzję.

Jered Threatin
foto: kadr z wideo/Rock Feed

Koncerty widmo grupy Threatin to ostatnio jeden z najszerzej komentowanych tematów z muzycznego podwórka. Po tym jak zespół wykupił lajki i wyświetlenia na YouTubie, żeby ruszyć w trasę po Europie, zniknął z sieci. Po kilku dniach od nagłośnienia sprawy przez media, lider formacji Jered przerwał milczenie i skomentował sytuację.

Jered Threatin twierdzi, że nabrał cały świat

Wokalista Threatin najwyraźniej nie ma zamiaru przyznać się do błędu i oszustwa. Po kilku dniach milczenia zasugerował na swoim Twitterze, że puste sale, w których zagrał w Europie były częścią jego planu:

"

Zmieniłem puste sale w nagłówki mediów na całym świecie. Jeśli to teraz czytacie, jesteście częścią iluzji. "

Ze stanowiskiem Jareda nie zgadza się jego brat Scott Eames, który w rozmowie z Metal Sucks zdradził prawdziwe nazwisko muzyka. Krewny wokalisty twierdzi, że Jared może próbować okłamać cały świat i obrócić swoje nieuczciwe decyzje w żart, ale jego nie nabierze. Mimo występków brata, Scott dalej wierzy w jego talent:

"

Moim zdaniem z jego umiejętnościami i nakładem finansowym (jestem pewien, że pożyczył sporo pieniędzy) mógłby zrobić karierę zgodnie z prawem, w przyzwoity sposób. "

Słowa brata muzyka potwierdził w rozmowie z BBC Patrice Lovelace, asystent działu promocji klubu The Underworld, w którym zagrał Threatin.

"

Uważam, że Jared nie powinien odwoływać koncertów. Zmarnował dużą szansę na promocję, bo mimo wszystko wypadł na scenie całkiem nieźle. "

Threatin grał dla pustych sal

Lider Threatin chciał przyspieszyć rozwój kariery swojego zespołu. Wiedział, że jego kapela jest zbyt mało znana w Europie, aby ktoś umożliwił jej zagranie trasy na Starym Kontynencie. Dlatego muzyk wybrał drogę na skróty. Wykupił lajki, wyświetlenia, założył fikcyjną wytwórnię, a nawet wręczył swojej kapeli nagrodę własnego autorstwa. Wszystko po to, aby wytworzyć wokół zespołu Threatin iluzję sławy. Prawda wyszła na jaw podczas pierwszego koncertu grupy w Wielkiej Brytanii, na którym zamiast tłumów, pojawiły się zaledwie trzy osoby.

Joanna Chojnacka
Tagi: Rock News