28.07.2016 16:59

Jim Root: Tylko podczas koncertów czuję się normalnie

Nie każdy potrafi poradzić sobie ze swoimi problemami. Kolejny raz okazuje się, że to właśnie muzyka jest lekiem na wszystko. Tak na pewno jest w przypadku gitarzysty Slipknota.

Jim Root: Tylko podczas koncertów czuję się normalnie
foto: kadr z wideo

Wydawałoby się, że muzyk Slipknota nie powinien mieć powodów do narzekania. Zespół jest cały czas na fali, a grono ich fanów stale rośnie. Jednak okazuje się, że każdy walczy z małymi potworami w głowie.

The You Rock Foundation tworzy nagrania, w których znani rockmani opowiadają o swoich problemach z depresją, by pokazać, że ludzie nie są osamotnieni w swoim cierpieniu. W najnowszym filmiku wystąpił Jim Root, który opowiedział o swojej walce z niespokojnymi myślami dotyczącymi życia i jak muzyka pomogła mu w tej bitwie.

Oczywiście takie wyznania nie są niczym łatwym, jednak gitarzysta zdobył się na odwagę, by o tym powiedzieć:

"

Czuję się dziwnie o tym opowiadając, no bo niby jak gitarzysta Slipknota może tutaj siedzieć i mówić: „Och, mam problem”, wiesz co mam na myśli. Przeciętny człowiek sądzi, że ok, ale jesteś pieprzoną rockową gwiazdą, która gra na gitarze i tak dalej.   "

Tak naprawdę nie ma znaczenie czy jesteś osobą publiczną, czy zwykłym śmiertelnikiem - każdy może mieć problemy i potrzebować pomocy:

"

Tak, jestem ekstremalnie szczęśliwy, że mogę grać i nic nie chciałbym w tej kwestii zmienić. Ale są pewne sprawy, z którymi każdy musi sobie radzić, bez względu na to, czy jesteś kimś jak ja, czy chodzisz do szkoły, czy masz pracę, w której nie dogadujesz się dobrze z ludźmi. To jest wszystko względne. "

Muzyk przyznał, że jeszcze jako mały dzieciak nie czuł się komfortowo w towarzystwie innych:

"

Byłem uciążliwy w szkole, nie pasowałem do żadnej grupy. Nie miałem wielu przyjaciół, ale te kilka osób jest mi szczególnie bliskie. "

Jim Root zdawał sobie sprawę, że jego rodzice nie są razem szczęśliwi i w końcu rozwiedli się, gdy miał on 23 lata. Ta atmosfera również wpływała na muzyka:

"

To trudne, bo mam 43 lata i nadal mam problemy. Nie zrozumcie mnie źle - jestem nadzwyczaj szczęśliwy móc robiąc to, co robię teraz i pracując bardzo ciężko, by podtrzymywać reputację i żyć tym marzeniem, ale jest też cena, którą musisz zapłacić. Mam na myśli to, że dajemy wiele z siebie każdego dnia... To nie jest tak, że gramy koncert 24 godziny na dobę i jest to naprawdę jedyna część dnia, kiedy czuję się normalnie. "

Niestety później powracają przygnębiające myśli, które powodują, że ludzie sięgają po alkohol czy tez używki, co nie ominęło również Jima Roota:

"

Myślę, że większość przechodzi przez tę fazę i dla niektórych ludzi, to co zaczęło się jako problem społeczny kończy się jako problem zdrowotny. Czy chcesz w ten sposób rozwiązać wszystkie swoje problemy, które są wokół ciebie czy w twojej głowie - ostatecznie nie rozwiązuje to żadnego problemu. "

Zobaczcie, co jeszcze Jim Root opowiedział na ten temat:

Slipknot jest obecnie w trakcie wspólnej trasy koncertowej z Marilynem Mansonem. Tourné miało wystartować 9 czerwca 2016 roku w Salt Lake City, jednak Corey Taylor musiał poddać się nieplanowanej operacji kręgosłupa. Pierwszy koncert po operacji odbył się 28 czerwca 2016 roku w Nashville w stanie Tennessee.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Jim Root