16.07.2015 15:05

Jimmy Page: 9. album Led Zeppelin byłby hipnotyczny

Jimmy Page wyjawił jak mogłaby brzmieć kolejna płyta Led Zeppelin, gdyby grupa nie rozpadła się po śmierci Johna Bonhama.

Jimmy Page: 9. album Led Zeppelin byłby hipnotyczny
foto: East News/East News

Za ostatni krążek grupy uznaje się album „Coda” z 1982 roku, który stanowi jednak kompilację niepublikowanych wcześniej utworów Led Zeppelin. Tym finalnym, studyjnym wydawnictwem jest „In Through the Out Door”. Okazuje się, że w planach była już kolejna płyta zespołu, do której nagrania jednak nie doszło ze względu na śmierć perkusisty kapeli w 1980 roku. O tym jak mógłby brzmieć ten album mówi Jimmy Page:

"

Riffy. Ciekawie skonstruowane riffy i hipnotyczna muzyka. Dużo o tym rozmawialiśmy z Johnem. Przedstawmy sprawę tak - na kolejnej płycie John nie grałby miotełkami. Podobał mu się każdy pomysł, który zakładał, że będzie mógł dać z siebie wszystko. "

Gitarzysta dodaje, że nie odczuwał żadnego napięcia wewnątrz zespołu podczas jednych z ich ostatnich prób. Inaczej na sprawę musiał patrzeć Robert Plant, który słowa tekstu do utworu  „Carouselambra” z „In Through the Out Door” poświęcił właśnie relacjom między nim, Pagem, Bonhamem i Johnem Paulem Jonesem. Wokalista uważa, że wówczas w Led Zeppelin panował stres i niepokój.

Czy zażywane w tamtym okresie przez Planta narkotyki miały wpływ na proces powstawania płyty i rozpad więzi między artystami? Muzyk uważa, że nie:

"

 Kiedy musiałem być skupiony, to byłem. „In Through the Out Door” było nagrane w zaledwie trzy tygodnie. To naprawdę coś znaczy.  "

Płyty „Presence” (1976), „In Through The Out Door” (1979) i „Coda” (1982) pojawią się ponownie w sprzedaży 31 lipca 2015 roku. Na ostatniej z wymienionych płyt znajdzie się niepublikowana kompozycja „Sugar Mama”, która została nagrana w Olympic Studios w Londynie z myślą o pierwszym albumie Led Zeppelin.

Robert Skowroński
Tagi: #Led Zeppelin #Rock News