14.06.2016 11:11

Joey Jordison odszedł ze Slipknota z powodu choroby?

Perkusista przyznał, że poważne problemy zdrowotne kilka lat temu spowodowały, iż nie był w stanie grać.

Joey Jordison odszedł ze Slipknota z powodu choroby?
foto: kadr z wideo

12 grudnia 2013 roku drogi grupy Slipknot i Joeya Jordinsona się rozeszły. Kapela obiecywała, że więcej szczegółów przedstawi w przyszłości. Wkrótce po oświadczeniu formacji perkusista wyraził na swoim profilu na Facebooku zdziwienie zachowaniem kumpli z zespołu. Zaprzeczył też temu, że była to jego własna decyzja.

13 czerwca 2016 roku podczas ceremonii Metal Hammer Golden Gods Awards w Londynie perkusista odbierając statuetkę w swojej mowie zdradził kilka szczegółów, które nieco rozjaśniają tę sytuację.

Najpierw oczywiście odniósł się do swojej działalności w grupie Slipknot:

"

Chciałbym żebyście wszyscy okazali im uznanie, osiągnęliśmy wiele w życiu, każdy z nich i życzę im powodzenia oraz największych pochwał. Ponieważ to, co stworzyliśmy w piwnicy w Des Moines, nic nie przebije - to jest jedyna rzecz, która jest absolutnie nie do pokonania. Bardzo mocno kocham tych kolesi... "

Skoro stosunki między artystami były dobre, to dlaczego perkusista opuścił szeregi zespołu?

Nie można mieć pewności, jednak z wypowiedzi Jordisona wynika, że mogło to być spowodowane jego problemami zdrowotnymi:

"

Pod koniec mojej działalności w Slipknocie poważnie zachorowałem na poprzeczne zapalenie rdzenia, w wyniku czego straciłem czucie w nogach i nie mogłem grać. Była to forma stwardnienia rozsianego, którego nie życzyłbym najgorszemu wrogowi. Podniosłem się z tego, zacząłem chodzić na siłownię, rozpocząłem terapię, żeby ku*wa pokonać to gówno. Jeśli ja to potrafię, to ty również. To była najtrudniejsza rzecz w moim życiu. "

Poprzeczne zapalenie rdzenia spowodowane jest zapaleniem w rdzeniu kręgowym, które pojawia się w wyniku zakażenia wirusowego.

Muzyk wyznał, że zdołał pokonać rzadką chorobę, co kosztowało go sporo sił:

"

Chciałbym zwrócić się do tych, którzy cierpią na stwardnienie rozsiane, poprzeczne zapalenie rdzenia czy cokolwiek podobnego - jestem żywym dowodem tego, że można pokonać to gówno i pomogą w tym pieprzony metal oraz wszyscy fani. Takie jest pieprzone życie, możesz z tym wygrać, to nie jest żart. Jeśli metal żyje w twoim sercu możesz wszystko osiągnąć. "

Zobaczcie, co jeszcze powiedział perkusista w swojej wypowiedzi w poniższym nagraniu od 16:30:

W jednym z wywiadów Corey Taylor wyznał, że ciężko tworzyło się materiał na „.5: The Gray Chapter” bez Joey’a Jordisona:

"

Czasami zdecydowanie tęskniliśmy za jego zdolnościami. Joey rządził w studiu – miał do tego smykałkę. Był dobry technicznie, wiedział, jak zrobić pewne rzeczy. "

Bębniarz jednak nie próżnował i gdy mu pozwoliło na to zdrowie stworzył własny zespół Vimic, w skład którego wchodzą Kalen Chase Musmecci, Jed Simon, Kyle Konkiel i Matthew Tarach. Debiutancki album będzie nosić tytuł „Open Your Omen”.

Co więcej bębniarz zaangażował się w supergrupę Sinsaenum, który tworzą Attila Csihar znany z Mayhem i Sunn O))), Sean Zatorsky z Dååth i Chimaira, Frédéric Leclercq z DragonForce oraz Heimoth z Seth.

Raczej muzyk nie powróci już do Slipknota, cieszy jednak fakt, że Jordison zwyciężył z chorobą i wrócił do gry udzielając się w innych muzycznych projektach.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Slipknot