John Lydon zraniony butelką na koncercie Public Image Ltd.

Robert Skowronski
16.08.2016 13:54
John Lydon zraniony butelką na koncercie Public Image Ltd. Fot. kadr z wideo

Jeden z ojców chrzestnych punk rocka ma już swoje lata na karku. Podczas koncertu Public Image Ltd. pokazał jednak, że w duszy nie jest jeszcze stetryczałym dziadkiem.

Skąd wniosek, że już w pomarszczonym i zaokrąglonym ciele Johna Lydona wciąż drzemie punkowy duch? Wszystko przez sytuację muzyka z jego występu z Public Image Ltd. w chilijskim klubie Blondie w Santiago. W pewnym momencie występu w stronę sceny poleciała szklana butelka, która trafiła byłego wokalistę Sex Pistols w głowę rozcinając skórę, co doprowadziło do obfitego krwawienia.

Posoka zalała ubranie i twarz Lydona, a biały ręcznik, którym się wycierał szybko zmienił barwę na czerwoną. Wielu artystów w tym momencie zdecydowałoby o zejściu ze sceny i zakończeniu koncertu lub w najlepszym wypadku wstrzymaniu jego trwania na dłuższą chwilę. Muzyk rzucił tylko zdawkowe „pieprzony tchórz” w kierunku osoby odpowiedzialnej za jego ranę i postanowił nie przerywać występu, ani nawet na moment nie udać się za kulisy.

Na głowie Lydona wylądował prowizoryczny turban zawiązany z ręcznika i mający tamować upływ krwi. Zobaczcie, jak wyglądało to zajście na koncercie Public Image Ltd.:

Jak widać odniesienie koncertowej rany nie wpłynęło na jakość reszty występu. Muzyk podskakiwał i zachęcał zgromadzonych do zabawy. Wygląda na to, że punk rock ma się we krwi, a jej ubytek wpływa nawet na większe rozbudzenie w sobie młodzieńczej energii:

Zatroskani fani wokalisty, który wyśpiewywał o anarchii w Zjednoczonym Królestwie mogą też zobaczyć zdjęcie muzyka na koniec tamtego feralnego wieczoru. John Lydon siedzi już opatrzony w swojej garderobie z plastrem na czole i papierosem w ustach - względnie cały i względnie zdrowy, niemniej nie ma mowy o tym, aby jego zdrowie szczególnie ucierpiało:

„Szklany” atak ostatniej nocy w Chile. Nie miało to odbicia na reszcie publiki. Świetny koncert. To żyje.

John Lydon jak już ustaliliśmy pokazał punkowego ducha. Nie ma się co jednak oszukiwać, że zespół Sex Pistols przestał być symbolem buntu już dawno temu przemieniając się w zwykły produkt. Można to interpretować dosłownie, gdyż logo twórców płyty „Never Mind The Bollocks, Here's The Sex Pistols” umieszczane jest na trampkach firmy Converse, a nawet na kartach płatniczych.

Co sądzicie o zachowaniu Johna Lydona?

Robert Skowronski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.