16.08.2016 13:54

John Lydon zraniony butelką na koncercie Public Image Ltd.

Jeden z ojców chrzestnych punk rocka ma już swoje lata na karku. Podczas koncertu Public Image Ltd. pokazał jednak, że w duszy nie jest jeszcze stetryczałym dziadkiem.

John Lydon zraniony butelką na koncercie Public Image Ltd.
foto: kadr z wideo

Skąd wniosek, że już w pomarszczonym i zaokrąglonym ciele Johna Lydona wciąż drzemie punkowy duch? Wszystko przez sytuację muzyka z jego występu z Public Image Ltd. w chilijskim klubie Blondie w Santiago. W pewnym momencie występu w stronę sceny poleciała szklana butelka, która trafiła byłego wokalistę Sex Pistols w głowę rozcinając skórę, co doprowadziło do obfitego krwawienia.

Posoka zalała ubranie i twarz Lydona, a biały ręcznik, którym się wycierał szybko zmienił barwę na czerwoną. Wielu artystów w tym momencie zdecydowałoby o zejściu ze sceny i zakończeniu koncertu lub w najlepszym wypadku wstrzymaniu jego trwania na dłuższą chwilę. Muzyk rzucił tylko zdawkowe „pieprzony tchórz” w kierunku osoby odpowiedzialnej za jego ranę i postanowił nie przerywać występu, ani nawet na moment nie udać się za kulisy.

Na głowie Lydona wylądował prowizoryczny turban zawiązany z ręcznika i mający tamować upływ krwi. Zobaczcie, jak wyglądało to zajście na koncercie Public Image Ltd.:

Jak widać odniesienie koncertowej rany nie wpłynęło na jakość reszty występu. Muzyk podskakiwał i zachęcał zgromadzonych do zabawy. Wygląda na to, że punk rock ma się we krwi, a jej ubytek wpływa nawet na większe rozbudzenie w sobie młodzieńczej energii:

Zatroskani fani wokalisty, który wyśpiewywał o anarchii w Zjednoczonym Królestwie mogą też zobaczyć zdjęcie muzyka na koniec tamtego feralnego wieczoru. John Lydon siedzi już opatrzony w swojej garderobie z plastrem na czole i papierosem w ustach - względnie cały i względnie zdrowy, niemniej nie ma mowy o tym, aby jego zdrowie szczególnie ucierpiało:

"

„Szklany” atak ostatniej nocy w Chile. Nie miało to odbicia na reszcie publiki. Świetny koncert. To żyje. "

John Lydon jak już ustaliliśmy pokazał punkowego ducha. Nie ma się co jednak oszukiwać, że zespół Sex Pistols przestał być symbolem buntu już dawno temu przemieniając się w zwykły produkt. Można to interpretować dosłownie, gdyż logo twórców płyty „Never Mind The Bollocks, Here's The Sex Pistols” umieszczane jest na trampkach firmy Converse, a nawet na kartach płatniczych.

Co sądzicie o zachowaniu Johna Lydona?

Robert Skowronski
Tagi: Duperele John Lydon