08.02.2017 12:37

John Petrucci o tym, jak uczył się gry na gitarze przed pojawieniem się YouTube'a

Trening, trening i jeszcze raz trening. Gitarzysta Dream Theater uważa, że teraz dzieciaki mają ułatwioną sytuację dzięki nagraniom wideo. On natomiast miał bardziej utrudnioną sytuację.

John Petrucci o tym, jak uczył się gry na gitarze przed pojawieniem się YouTube'a
foto: Dariusz Ptaszyński / Antyradio.pl

Artysta udowodnił już, że jest mistrzem w swoim zawodzie i chętnie daje rady rozpoczynającym karierę muzykom. A jak było z samym Johnem Petruccim na samym początku muzycznej przygody?

Prawie zawsze zaczyna się tak samo - widzisz występ wybitnego muzyka, albo słyszysz po raz pierwszy świetny krążek jakiejś kapeli i dosłownie opada Ci szczęka. Podobnie było z gitarzystą Dream Theater:

"

Pamiętam, jak na scenie pojawił się Yngwie Malmsteen, który zagrał solówkę z kapelą Steeler bez akompaniamentu. Gdy usłyszałem to po raz pierwszy pomyślałem: „Co do ku*wy nędzy?”. "

Petrucci był w szoku, że ten niepozorny nastolatek ze Szwecji może tak grać. Wtedy też muzyk postanowił nauczyć się tak grać, przy czym nie miał do dyspozycji tak jak obecne pokolenie dzieciaków zapisów nutowych czy jakichkolwiek nagrań wideo, musiał sobie zatem poradzić w inny sposób:

"

Pamiętam, że chciałem się nauczyć wszystkich tych riffów. Włączałem nagranie i je zwalniałem przez co dźwięk wydawał się jakby o oktawę niższy. Nie było wtedy tabulatury! Mój kumpel posiadał odtwarzacz na kasety, który miał opcję zmieniania tempa, w zasadzie siedziałem tam i uczyłem się każdego riffu - po prostu trenowałem je w kółko. Robiłem tak z nagraniami Di Meola i Allana Holdswortha. "

Petrucci podkreślił, że nauka, która polega na ciągłym przesłuchiwaniu samych zapisów audio nie jest wcale łatwa:

"

Nie widzisz osoby, która gra, nie było czegoś takiego jak YouTube. Gdy jesteś młody, słuchasz tych nagrań, nawet nie wiesz czego dokładnie słuchasz. "

To wszystko powoduje, że uczący się gitarzysta nie ma zielonego pojęcia jakie są to dźwięki:

"

Pamiętam jak słuchałem grupy Boston i uczyłem się jak zharmonizować solówki, w zasadzie nie wiedziałem jak to zrobić - moja gitara tak nie brzmiała bez względu na to co bym z nią robił. "

Podobna sytuacja miała miejsce, gdy muzyk usłyszał solówkę Eddiego Van Halena w numerze „Eruption”, która nie brzmiała dla niego w ogóle jak gitara. Petrucci nie był w stanie zagrać w taki sposób, choć bardzo się starał.

W związku z tym, że w dzisiejszych czasach uczniaki mają łatwiejszy dostęp do zapisów wideo gitarzysta jest zdania, że mają zdecydowanie bardziej ułatwioną sytuację:

"

Teraz dzieciaki stają się naprawdę dobre w bardzo młodym wieku, bo mogą zobaczyć jak to się robi. Wystarczy zerknąć i już: „Och, tak to idzie”. Jednak wtedy nie wiedziałeś jak wygląda ta technika i musiałeś ją sam odkryć. Wtedy słuchało się nagrań dosłownie w kółko. Słyszałeś te szalone dźwięki Satrianiego i myślałeś: „Jak to możliwe, że to gitara? Dźwięk jest za wysoki, to statek kosmiczny! Moja gitara tego nie potrafi!” "

Trening czyni mistrza i przekonał się o tym na własnej skórze John Petrucci, który zdołał osiągnąć bardzo wiele i wdrapać się na bardzo wysokie miejsce jeśli chodzi o gitarowe umiejętności.

Tymczasem Dream Theater wystąpi 16 maja 2017 roku. Grupa odwiedzi Spodek w Katowicach.

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Dream Theater