04.10.2018 14:35

Kandydat PiS na prezydenta Gniezna nielegalnie wykorzystał utwór metalowej grupy w spocie wyborczym?

Kampania wyborcza związana z wyborami samorządowymi w 2018 roku rozkręciła się na dobre. W internecie i telewizji można oglądać coraz więcej spotów promujących poszczególnych kandydatów. Kto by się jednak spodziewał, że w jednym z kampanijnych materiałów wideo jako podkład zostanie wykorzystany utwór polskiego zespołu grającego gotycki metal? 

Paweł Kamiński
foto: kadr z wideo

Całe zamieszanie wywołał zamieszczony na oficjalnym fanpage'u na Facebooku Pawła Kamińskiego spot wyborczy zatytułowany „Gniezno nowej energii”. W materiale wideo kandydata PiS na prezydenta Gniezna, który pojawił się w sieci w sobotę 29 września 2018 roku, jako podkład muzyczny został wykorzystany utwór „Nazgul”.  

To kompozycja powstałej w 1995 roku w Zielonej Górze grupy Artrosis, znanej ze swojej twórczości muzycznej z gatunku rocka gotyckiego. Zespół obecnie tworzą wokalistka Magdalena „Medeah” Stupkiewicz, klawiszowiec Maciej Niedzielski, gitarzysta Grzegorz „Gregor” Piotrowski oraz perkusista Damian Krawczyk. Kompozycja, o której mowa, znalazła się na debiutanckim albumie studyjnym zespołu pt. „Ukryty wymiar”, wydanym w 1997 roku. 

Wydawać by się mogło, że sprawa jest w tym wypadku oczywista i naruszone zostały prawa zespołu. Kulisy sprawy są jednak bardziej zawiłe. 

Kandydat PiS na prezydenta Gniezna oskarżony o promowanie satanistycznych zespołów?

Płyta „Ukryty wymiar”, podobnie jak kolejny album kapeli - „Pośród kwiatów i cieni” - została wydana przez polską niezależną wytwórnię Morbid Noizz Productions, specjalizującą się w szeroko pojętej muzyce heavymetalowej, funkcjonująca w Gnieźnie w latach 1993-2001, należącą do... Pawła Kamińskiego. W ciągu kilku lat działalności wydawała głównie kasety zespołów blackmetalowych, metalowych i gotyckich, zarówno polskich, jak i zagranicznych. Wśród nich, znalazły się albumy takich zespołów, jak Burzum, Immortal, Bathory czy Ancient Rites, Artrosis, Atrophia Red Sun, Batalion d’Amour, Betrayer, Christ Agony, Desdemona, Moonlight, Thy Worshiper oraz Undish. W rozmowie z gniezno.naszemiasto.pl polityk zapewnił, że posiada prawa autorskie do muzyki, którą wykorzystał w swoim spocie wyborczym.  

Według wielu problem leży jednak gdzie indziej. Podczas ogłoszenia swojej kandydatury na stanowisko prezydenta Gniezna, Pawłowi Kamińskiemu zarzucono promowanie satanistycznej muzyki, niezgodnej z linią partii Prawo i Sprawiedliwość, do której należy. W wywiadzie dla plus.gloswielkopolski.pl polityk powiedział, że nie wstydzi się swojej przeszłości w branży muzycznej. Dodał też, że w tamtych czasach był „młody, niepoważny i naiwny (...) a teraz woli być jak św. Paweł, nawrócony”. Dodał także, że po latach uważa, że:

"

(...) black metal nie niesie ze sobą nic prócz agresywnych emocji i antywartości. "

Sprawa oskarżeń o promowanie satanizmu powróciła wraz z publikacją spotu wyborczego, w którym wykorzystano utwór „Nazgul”, nawiązujący do „Władcy Pierścieni” J.R.R. Tolkiena. 

Zespół Artrosis jest oburzony wykorzystaniem utworu

Na temat opublikowanego spotu wyborczego wypowiedziała się Magdalena „Medeah” Stupkiewicz, wokalistka grupy Artrosis od początku jego istnienia. W swoim wpisie na Facebooku skrytykowała działanie byłego szefa wytwórni Morbid Noizz. Dodała też, że przez całe życie starała się unikać polityki.

W komentarzu dla Antyradio.pl Magdalena Stupkiewicz podkreśliła, że Paweł Kamiński nie pytał nikogo o zgodę i prawdopodobnie zespół po raz kolejny wstąpi na drogę prawną.

"

Kwestia posiadania majątkowych praw autorskich jest niejasna - proszę przeczytać komentarz mecenasa - to ważne. Fakt jest jeden. Przy nas są autorskie prawa majątkowe bo są niezbywalne (prawdopodobnie chodziło o autorskie prawa osobiste - przy. redakcji) i tu najprawdopodobniej będziemy się z nim sądzić. "

Artystka oficjalnie odesłała nas też do komentarza adwokata Radosława Szczepaniaka, zamieszczonego w portalu moje-gniezno.pl, odnoszącego się do całej sprawy. Możemy w nim m.in. przeczytać, że w całej sprawie możemy mieć do czynienia z naruszeniem osobistych praw autorskich do utworu, jednak na razie strony ustalają, czy łączy je obowiązująca umowa.

"

Jeżeli twórca utworu muzycznego wypowiedziałby skutecznie umowę z wydawcą (tak twierdzi zespół muzyczny), wówczas taką umowę zgodnie z prawem należy uznać za niezawartą. W takiej sytuacji strony nie łączyłaby żadna umowa, więc nie można byłoby mówić o nabyciu praw majątkowych przez wydawcę. Z kolei, jeżeli odstąpienie od takiej umowy zawartej uprzednio między zespołem muzycznym Artosis, a panem Pawłem Kamińskim jako wydawcą nie było skuteczne, wówczas taka umowa może nadal obowiązywać, a na jej podstawie mogło dojść do przeniesienia prawa autorskiego. "

Zwróciliśmy się także z prośbą o komentarz do Pawła Kamińskiego, którą otrzymaliśmy w czwartek późnym wieczorem, 4 października 2018. Zadaliśmy mu te same pytania, co zespołowi - czy posiada prawa do wykorzystania utworu w spocie wyborczym, czy to prawda, że zespół odstąpił od umowy z wytwórnią Morbid Noizz ze wzglęgu na nieprawidłowości leżące po stronie wydawcy oraz z jakiego powodu zdecydował się wykorzystać akurat ten utwór w kampanii wyborczej.

Otrzymaliśmy poniższe odpowiedzi: 

"

1. Jestem właścicielem majątkowych praw autorskich do muzyki, która znalazła się w moim spocie wyborczym
2. W procesie sądowym powodem była moja firma, pozwanym zespół Artrosis. Proces wytoczyłem.
3. Stwierdziłem, że będzie tworzył odpowiednie tło muzyczne. "

Rock w służbie polityki?

Sytuacja z zespołem Artrosis to niejedyna tego typu w ostatnich miesiącach. Podczas wiecu wyborczego w Toruniu pod koniec września 2018, w jednym ze swoich przemówień premier Mateusz Mateusz Morawiecki nawiązał do twórczości zespołu Republika stwierdzając, że „Republika marzeń? To my PiS, Zjednoczona Prawica walczymy o rzeczpospolitą naszych marzeń”. Sytuację skrytykował gitarzysta zespołu, Zbigniew Krzywański, który podkreślił, że „twórczość Republiki nie ma nic wspólnego z tym, co mówi i robi premier”.

Podobnie sprawa wyglądała w przypadku zespołu Big Cyc, który postanowił złożyć w TVP wezwanie do zapłaty miliona zł na WOŚP, jako zadośćuczynienie za - zdaniem kapeli - nielegalnie wykorzystany w satyrycznym programie „W tyle wizji” utwór „Jak słodko zostać świrem”. Fragment utworu zilustrował wyemitowany 23 lipca 2018 materiał na temat protestów pod Sejmem przeciw reformom sądownictwa, wprowadzanym przez Prawo i Sprawiedliwość. 

Tagi: Rock News