10.07.2018 11:15

Kobieta zaatakowała ludzi siekierą po odsłuchaniu metalcore'owego utworu

Czy muzyka może aż tak na kogoś wpłynąć, że po wysłuchaniu mocnych brzmień postanawia się popełnić przestępstwo?

Koncert rockowy
foto: shutterstock.com

W styczniu 2017 roku w małym sklepiku w Sydney 26-letnia Evie Amati nie wiedzieć czemu zaatakowała trzy osoby siekierą. Prokurator Daniel McMaho podczas rozprawy sądowej wspomniał, że Amati przed zdarzeniem słuchała piosenki metalcore'owej kapeli Periphery.

Podkreślił on, że w utworze „Flatline” występuje dosyć mroczna tematyka, która mogła wpłynąć na decyzję oskarżonej kobiety, by zaatakować innych. Natomiast adwokat oskarżonej twierdzi, że nie cierpi ona na chorobę psychiczną i gdy doszło do zdarzenia miała we krwi niebezpieczną mieszankę hormonów, marihuany, amfetaminy i alkoholu.

Posłuchajcie, jak się prezentuje wspomniany kawałek:

Gitarzysta Periphery, Mark Holcomb, dowiedział się o tej historii i tak skomentował sprawę:

"

Mamy 2018 rok i prawnicy nadal uważają, że jest to istotne, by podać, jakiej muzyki słuchał niedoszły morderca przed wydarzeniami. Jeszcze kilka adekwatnych pytań: ulubiony odcinek serialu „Kroniki Seinfelda”? Ulubione jedzenie? MJ czy LeBron? „Star Wars” czy „Władca Pierścieni”? Apple Music czy Spotify? Ulubiona postać z „The Golden Girls”? "

Muzyka przyczyną tragedii

Nie jest to pierwsza taka sytuacja, gdy artystów wykonujących muzykę metalową czy rockową oskarża się o stworzenie tekstów, które stają się motywacją dla przestępców i samobójców. W 1986 roku Ozzy Osbourne usłyszał oskarżenie, że jego utwór „Suicide Solution” był powodem śmierci nastolatka.

Natomiast w 1985 roku rodzice mężczyzn, którzy popełnili samobójstwo, złożyli sprawę do sadu przeciwko Judas Priest. W 2016 roku pewien fan Guns N' Roses po przesłuchaniu utworu „Used to love her” zastrzelił swoją dziewczynę.

Aleksandra Degórska
Tagi: #Rock News