27.04.2016 12:53

Kurt Cobain chciał rozwiązać Nirvanę

Wpierw lider groził, że zakończy działalność zespołu, następnie Dave Grohl chciał odejść... Co się działo w tej Nirvanie?

Kurt Cobain chciał rozwiązać Nirvanę
foto: Stephen Sweet / Rex Features / East News

Kiedy Courtney Love wyjawiła niedawno, że namawiała zespół swojego męża do niewypuszczania „Smells Like Teen Spirit” jako głównego singla z „Nevermind”, zastanawialiśmy się, jak wyglądałby świat, w którym Nirvana nie osiągnęła takiego sukcesu. Teraz dowiadujemy się, że niewiele brakowało, by zespół nie został rozwiązany przez samego Kurta Cobaina.

Na jego decyzję ponownie miała mieć wpływ Courtney Love - a konkretnie pewien artykuł na jej temat opublikowany przez „Vanity Fair” w 1992 roku. Kurt Cobain zagroził wytwórni Geffen Records, że jeśli nie podejmie prawnych kroków w sprawie publikacji, rozwiąże Nirvanę. Z racji tego, że grupa pracowała wówczas nad „In Utero”, niewiele brakowało, byśmy nie poznali nigdy następcy „Nevermind”...

Już na wstępie wokalista zwrócił się do Davida Geffena z rozbrajającą szczerością:

"

Cześć, nazywam się Kurt Cobain i jestem wokalistą, gitarzystą i kompozytorem zespołu Nirvana. Zdaje się, że zapewniłem Twojej firmie mnóstwo pieniędzy. No cóż, zajęcie miejsca w trybikach mainstreamowego świata korporacji nigdy nie było moim zamiarem, ale będąc tutaj zdałem sobie sprawę, że jest tu trochę ludzi, którzy są szczerzy, dbają o muzykę i w sumie hołdują podobnym wartościom co ja. Nigdy Cię nie poznałem, bo chyba tak naprawdę nie chciałem. To mój swoisty lęk przed wielkimi szefami. "

Muzyk był jednak zmuszony przezwyciężyć swoją fobię, aby przedstawić biznesmenowi naturę problemu, który uderzył bezpośrednio w jego rodzinę. W spornym artykule w „Vanity Fair” była bowiem mowa o tym, że zarówno Cobain, jak i Courtney Love bez przerwy zażywają narkotyki. Zgodnie z jego treścią, Love miałaby przyjmować heroinę nawet w trakcie ciąży, co najbardziej zabolało lidera Nirvany.

"

To nie jest prawda. Courtney dowiedziała się o dziecku w ciągu pierwszego miesiąca naszej narkotykowej rozpusty. Od tamtego czasu przestała cokolwiek zażywać i regularnie odwiedza lekarza. Specjaliści mówią, że nasze dziecko jest w doskonałym stanie i nie mamy żadnych powodów do niepokoju. Jednak ten artykuł bezczelnie oskarża moją żonę o wszelkiego typu nikczemne paskudztwa. Jeszcze nigdy nie widziałem w żadnym magazynie takiego ukrzyżowania. "

Cobain twierdzi w swoim liście, że jedynym celem tej publikacji było szkalowanie Courtney Love i że nie może się z takim stanem rzeczy pogodzić. Zwrócił się więc do Geffena, by podjął odpowiednie kroki wobec jego autorki, Lynn Hirschberg, stawiając mu bezpośrednie ultimatum: albo ona, albo on.

"

Kocham moją żonę i córkę, której oczekujemy - zbyt mocno, by pozwolić komukolwiek rujnować nasze życia w ten sposób. Obecnie jestem od 18 dni na odwyku i naprawdę nie mogę się doczekać, aż założę rodzinę. W tym momencie: pieprzyć Nirvanę. Nigdy nie przyznałem się do zażywania narkotyków, ponieważ nie chcę, by moi fani podążyli tą drogą. Jesteśmy zdolni pokazać się naszej publice od zdrowej strony, a nasza kolejna płyta będzie co najmniej tak dobra jak poprzednia. Ale jestem zbyt mocno wkurzony tym szmatławym dziennikarstwem i poświęcę wszystko w imię miłości do mojej żony i córki. "

Odpowiedź od samego Davida Geffena była utrzymana w bardzo ciepłym tonie. Biznesmen pogratulował parze dziecka i zapewnił, że mogą liczyć na jego wszelkie wsparcie w okresie, który powinien się im kojarzyć wyłącznie z radością. Jednocześnie zapewnił muzyka, że ludzie bardzo szybko zapominają o artykułach tego typu i nie powinien się nimi przejmować.

Historyczny list Cobaina będzie można wylicytować 21 maja 2016 roku w nowojorskim lokalu Hard Rock Cafe. Oczekuje się, że list osiągnie cenę przynajmniej 30 tysięcy dolarów. Organizator aukcji skomentował, że to bardzo ważna część historii muzyka.

"

Bycie ojcem to niezwykle istotne wydarzenie w życiu każdego z nas. Kurt Cobain brał tę rolę bardzo na poważnie. Frances znaczyła dla niego wszystko. Ten list ukazuje, jak silną był osobą i że bardzo dbał o bezpieczeństwo swojej rodziny. Nirvana była jego życiem przez tyle czasu, lecz był gotów dla niej zrezygnować w imię prywatności najbliższych. "

Dave Grohl chciał odejść z Nirvany?

Kryzys wywołany nieprzychylnym artykułem został zażegnany i Nirvana mogła kontynuować prace nad „In Utero”. Wkrótce jednak nad zespołem zawisło inne niebezpieczeństwo, a napięcia pośród jego muzyków miały doprowadzić do utworzenia dwóch obozów: Dave'a Grohla i Krista Novoselica oraz Kurta i Courtney. Paul Brannigan opisał w swojej książce „This Is A Call: The Life and Times of Dave Grohl” sytuację, która prawie doprowadziła do odejścia perkusisty...

W trakcie lotu z Seattle do Los Angeles Grohl podsłuchał rozmowę Cobaina, w której wokalista nazywał go „chu*owym bębniarzem”. Jak dowiedział się chwilę później od Novoselica, liderowi marzyło się, by muzyk grał bardziej w stylu poprzedniego perkusisty Nirvany, Dana Petersa. Zaraz po tych wydarzeniach Grohl zadzwonił do menedżera trasy i stwierdził, że chce odejść.

"

Chcę po prostu grać pieprzoną muzykę. Nie chcę babrać się w tym całym szaleństwie. "

Na szczęście Alex McLeod zdołał uspokoić muzyka i przekonać go, żeby został w zespole. Niestety, jak pokazała nieodległa historia, Nirvanie i tak nie była pisana długa kariera...

Myślicie, że Nirvana wciąż by istniała, gdyby nie samobójstwo Kurta?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele Nirvana Kurt Cobain