02.02.2017 11:33

Lars Ulrich: Radiohead nigdy nie był mi szczególnie bliski

Perkusista Metalliki opowiedział o zmianie, jaka zaszła w jego postrzeganiu grupy Thoma Yorke'a. Co na nią wpłynęło?

Lars Ulrich: Radiohead nigdy nie był mi szczególnie bliski
foto: kadr z wideo

Radiohead od wielu lat cieszy się wielkim szacunkiem zarówno pośród swoich oddanych fanów, jak i innych artystów. Jego przełomowe albumy „Kid A” i „Amnesiac” uznawane są za jedne z najważniejszych wydawnictw muzycznych przełomu wieków, a inni artyści mogą z zazdrością patrzeć na pionierskie działania zespołu, takie jak dystrybucja płyty „In Rainbows” za pośrednictwem internetu za „co łaska” od fanów.

Również wydany w maju 2016 roku krążek „A Moon Shaped Pool”, który promował m.in. utwór „Burn the Witch”, wiązał się z ciekawym zabiegiem marketingowym: zespół praktycznie całkowicie zniknął z sieci, a jego profile w serwisach społecznościowych zostały wyczyszczone.

Nie brakuje jednak ludzi, którzy Radiohead szanują... i tyle - muzyka Thoma Yorke'a już niekoniecznie do nich trafia, ale dalej potrafią docenić jego wpływ na branżę. Okazuje się, że do takich osób należał Lars Ulrich. Co wpłynęło na jego zmianę zdania o kapeli?

"

Zawsze darzyłem Radiohead szacunkiem, ale nigdy nie był mi szczególnie bliski. Dopiero moja lepsza połowa, Jessica, zabrała mnie w 2016 roku na jego dwa koncerty. I jak tak na nich stałem, patrzyłem, jak grają swoje rzeczy i jak się wzajemnie między sobą komunikują... Kiedy skończył się ten drugi występ, muszę przyznać, że już złapałem bakcyla. "

Wygląda więc na to, że Thom Yorke ma za co dziękować żonie Larsa, modelce Jessice Miller. Sam perkusista odwdzięczył się za to swojej lepsze połówce, kupując jej na Święta książkę swojego ulubionego pisarza, Charlesa Bukowskiego, o kotach. Jessica ma ponoć bzika na punkcie miauczących czworonogów. Sobie zaś sprawił autobiografię Bruce'a Springsteena, z którym miał podobną historię co z Radiohead...

"

Nie jestem jakimś fanatykiem Springsteena, nie potrafię wyliczyć wszystkich jego utworów i b-side'ów, ale zawsze go bardzo szanowałem. A potem przeczytałem kilka fragmentów... I byłem po prostu w szoku, jak on dobrze pisze. Jest naprawdę otwarty, wykłada kawę na ławę i spisuje wszystko tak jak w swoich piosenkach. "

Przy okazji poznaliśmy ciekawostkę ze świata Metalliki: okazuje się, że Lars Ulrich kumpluje się z Larsem von Trierem i na mocy tej przyjaźni grupa mogła skomponować kawałek do ostatniego filmu kontrowersyjnego duńskiego reżysera, „Nimfomanki”. Niestety, artystom nie udało się zgrać terminów.

Pełną rozmowę z Larsem Ulrichem obejrzycie poniżej:

A Wy szanujecie Radiohead?

Jakub Gańko
Tagi: #Lars Ulrich #Radiohead #Rock News