Lars Ulrich: W 2016 roku damy Wam popalić

Jakub Gańko
11.03.2016 10:40
Lars Ulrich: W 2016 roku damy Wam popalić Fot. Evan Agostini / Invision / AP / link / East News

Perkusista Metalliki potwierdził, że następca „Death Magnetic” jest już blisko. Co zdradził na jego temat?

„10. studyjna płyta Metalliki” - od jakiegoś czasu to brzmi jak obiegowy żart muzycznych rejonów internetu. Jednak kolejni muzycy przekonują, że naprawdę, ale tym razem to już naprawdę finisz prac i nowy materiał otrzymamy szybciej niż się spodziewamy. Po Robercie Trujillo i Jamesie Hetfieldzie o planach zespołu na 2016 rok opowiedział Lars Ulrich.

Zacznijmy od tego, co nas najbardziej interesuje: perkusista powiedział wprost, że nadchodzące miesiące dadzą się wyraźnie we znaki fanom Metalliki.

Myślę, że w 2016 roku damy Wam popalić, przynajmniej w drugiej połowie. Oczywiście musimy teraz skończyć nowy album. Na szczęście już jesteśmy blisko. Mam nadzieję, że wyrobimy się tej wiosny. Wtedy się uzbroimy w sprzęt i ruszymy na koncerty. Już wkrótce cała ta zabawa ruszy na nowo.

Muzyk oczywiście nie podał nawet przybliżonej daty premiery krążka, ale jak sami widzicie coraz więcej argumentów przekonuje nas, że może do niej dojść jeszcze w 2016 roku. Ulrich pochwalił się, że przez ostatnie 9 miesięcy grupa skomponowała prawie 20 nowych utworów, z którymi cały czas eksperymentuje.

Obecnie siadamy nad tym i rzucamy hasła typu „to świetny numer!”, „naprawdę w dechę!”, a potem próbujemy go zagrać szybciej albo wolniej, badamy różne możliwości. Wszystko da się zagrać na 75 sposobów, na dłuższą metę można od tego oszaleć.

Cóż, na pewno taki styl pracy znacznie różni się od tego, który Metallica wyznawała za czasów obchodzącej w 2016 roku 30. urodziny płyty „Master of Puppets”. Z tamtym krążkiem muzycy uwinęli się w zaledwie 8 tygodni. Obecne deklaracje zespołu, który nie chce, aby nowy materiał brzmiał na przeprodukowany i przekombinowany, w obliczu przedłużających się prac brzmią dość kuriozalnie...

Ale oczywiście następca „Death Magnetic” to nie jedyna atrakcja, jaką mają w zanadrzu muzycy Metalliki. Z okazji Record Store Day 2016 ukażą się reedycje wspomnianego „Master of Puppets” i „Ride the Lightning”, a także koncertówka z klubu Bataclan z 2003 roku. Zespół wyda też specjalny album „Back to the Front” poświęcony jego trzeciej płycie. Wszystkie te nostalgiczne wydawnictwa mogą wpłynąć w jakiś sposób na kształt nowego albumu.

Tkwimy obecnie jedną nogą w przeszłości, przekopując się przez stare zdjęcia i pamiątki, słuchając starych kawałków, a drugą w świeżym materiale. Obie drogi tych energii się przecinają i sam jeszcze nie wiem, co z tego wyniknie.

Ulrich zwrócił jednak uwagę, że nieważne co z tego wyjdzie, granie w Metallice w dalszym ciągu sprawia mu mnóstwo frajdy, a kiedy ląduje w studiu z pozostałymi muzykami, czuje, że ich średnia wieku drastycznie spada.

Myślicie, że to dobre prognozy dla 10. albumu Metalliki?

Jakub Gańko Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.