09.02.2017 13:03

Lars Ulrich wspomina, jak zarzygał pokój hotelowy Lemmy'ego

Perkusista Metalliki opowiedział prawdziwie rock'n'rollową historię ze swojej przeszłości, która miała miejsce w pokoju hotelowym Lemmy'ego...

Lars Ulrich wspomina, jak zarzygał pokój hotelowy Lemmy'ego
foto: kadr z wideo

Zdarza się - chyba tylko tyle można powiedzieć obiektywnie o takich incydentach jak ten. Czasem człowiek da się namówić na jedno piwo za dużo, czasem pomiesza bezmyślnie alkohole. Czasem winny jest po prostu pusty żołądek, nieprzygotowany na aż takie imprezowanie. Sytuacja kończy się potem niesmacznie i na ogół lepiej o całej sprawie zapomnieć i do niej nie wracać. Gorzej, gdy wykorzysta ją Twój kolega z innego zespołu...

Do takiego incydentu doszło właśnie w tym wypadku, kiedy to perkusista Metalliki trafił w latach osiemdziesiątych do hotelowego pokoju Lemmy'ego. Młody Lars Ulrich był fanatykiem Motorhead i chodził za swoją ulubioną grupą dosłownie wszędzie. Możemy się tylko domyślać, co miało miejsce w rzeczonym pokoju - skończyło się w każdym razie na wymiotach...

James Hetfield wspomina cała sytuację jako doskonały żart.

"

Kiedy tylko wspominałeś o tym Lemmy'emu, on od razu podłapywał temat: „Ach, to ten dzieciak, który się cały zarzygał w moim pokoju hotelowym!” "

Na przekazywanej pocztą pantoflową anegdocie się jednak nie skończyło. Jak wspomina perkusista, jego zdjęcie w tak niewyjściowym stanie zostało opublikowane... w książeczce jednego z albumów. W ten sposób alkoholowe wyczyny Ulricha zostały udokumentowane już na zawsze. Perkusista przybliżył nieco tę historię...

"

Lemmy przyjechał wtedy do miasta, co było dla nas najważniejszą rzeczą na świecie, byłem więc trochę podenerwowany. Dla kurażu wychyliłem kilka szotów czystej - nie próbujcie tego w domu! - jeszcze przed jego hotelem. Wszedłem do środka i parę godzin później obudziłem się. Zostałem sfotografowany, a zdjęcie skończyło w książeczce następnego krążka Motorhead. "

Perkusista wspomina, że całe zajście musiało mieć miejsce pomiędzy 1984 a 1985 rokiem, wystarczy więc rzut oka w dyskografię Motorhead, by dojść do wniosku, że feralna fotografia musiała znaleźć się na płycie „Orgasmatron”. Poniżej zamieszczamy zdjęcie z książeczki dołączonej do albumu z zaznaczonym prawdopodobnym podejrzanym...

orgasmatron

Pełną rozmowę z Jamesem Hetfieldem i Larsem Ulrichem obejrzycie poniżej:

A Wy mieliście jakieś alkoholowe przygody z rockmanami?

Jakub Gańko
Tagi: #Lars Ulrich #Metallica #Motorhead #Rock News