10.07.2018 11:44

Lech Wałęsa skomentował słowa Micka Jaggera z koncertu w Warszawie. Zapowiedział, że napisze też do Rogera Watersa

Wokalista Stonesów wypowiedział na Stadionie Narodowym słowa, które jedni interpretują jako krytykę reformy sądownictwa w Polsce, inni – wprost przeciwnie. Przed koncertem Mick otrzymał list od byłego prezydenta Polski, Lecha Wałęsy.

Lech Wałęsa skomentował słowa Micka Jaggera z koncertu w Warszawie. Zapowiedział, że napisze też do Rogera Watersa
foto: Jason Sheldon/REX/Shutterstock/EAST NEWS, JACEK DOMINSKI/REPORTER/EAST NEWS, Larry Marano/REX/Shutterstock/EAST NEWS

The Rolling Stones zagrali po raz czwarty w karierze w Polsce 8 lipca 2018. Występ legendy rocka na Stadionie Narodowym w Warszawie wywołał wielkie emocje nie tylko ze względów muzycznych.

Frontman zespołu, Mick Jagger wypowiedział po polsku słowa, które wielu obserwatorów zinterpretowało jako komentarz do sporu wokół reformy sądownictwa w Polsce, przeprowadzanej przez obóz Prawa i Sprawiedliwości. Mick powiedział:

"

Jestem za stary, żeby być sędzią, ale jestem dość młody, by śpiewać.

Jak wiecie, przyjechaliśmy do Polski dawno temu, w 1967 roku. Mam nadzieję, że wciąż trzymacie się tego, czego nauczyliście się od tego czasu. Niech Was Bóg błogosławi. "

Lech Wałęsa - list do Micka Jaggera 

Przed koncertem list do Micka Jaggera wystosował Lech Wałęsa. Były prezydent postanowił poprosić brytyjskich muzyków o zainteresowanie się aktualną sytuacją polityczną w Polsce, a dokładniej sprawą przeprowadzanej przez rządy Prawa i Sprawiedliwości reformy sądownictwa. Wałęsa napisał:

"

Obecny reżim chce zniszczyć niezależność sądownictwa w Polsce. W zeszłym roku ubezwłasnowolnił on Trybunał Konstytucyjny. Teraz, z jasnym pogwałceniem konstytucji, zwalnia sędziów Sądu Najwyższego, by na ich miejscu umieścić marionetki. To nie jest wolność "

Po koncercie były prezydent chwalił wypowiedź Jaggera, który odebrał jako wyraz poparcia dla osób protestujących przeciwko zmianom w sądownictwie. Reporterowi Radia ZET, Maciejowi Bąkowi Lech Wałęsa powiedział:

"

Wiem, że Mick Jagger sympatyzował z nami, więc tylko przypomniałem się, a co do reszty, to liczyłem, że coś tam wykombinuje. Bardzo się cieszę, że jesteśmy w jakiejś symbiozie.

Nie jestem zadowolony z faktu, że o Polsce pisze się w takim kontekście, ale potrzebujemy pomocy. Mówimy do świata: sprawdźcie i wy, kto tu ma rację. I może te racje, udowodnione przez zewnętrzne siły, spowodują że ci tutaj się zmienią. "

Reporter Radia ZET zapytał też Wałęsę, czy planuje wysłać list również do Rogera Watersa. Znany z politycznego zaangażowania były lider Pink Floyd wystąpi 3 sierpnia 2018 w Krakowie i 5 sierpnia 2018 w Gdańsku.

"

Muszę sprawdzić, czy on sympatyzował z nami i czy brał jakikolwiek udział w pomocy nam w tym trudnym czasie. Jeśli tak, to oczywiście to zrobię. "

Słowa Micka Jaggera na Narodowym doczekały się wielu interpretacji. Część obserwatorów uważa, że artysta odniósł się do sprawy sędziów Sądu Najwyższego, którzy zgodnie z nową Ustawą o Sądzie Najwyższym musieli przejść w stan spoczynku, jeśli ukończyli 65 lat i nie uzyskali zgody prezydenta na dalsze orzekanie. Dotyczyło to również pierwszej prezes SN, Małgorzaty Gersdorf. Gdyby 74-letni frontman Stonesów był Polakiem, to faktycznie nie mógłby orzekać w polskim Sądzie Najwyższym. Nie wszyscy odebrali jednak słowa Jaggera w ten sposób – niektórzy uważają, że wokalista mówiąc, że jest za stary na sędziego odciął się od sporów w Polsce i podkreślił, że nie zamierza nikogo oceniać.

Czy zagraniczni muzycy powinni komentować sytuację w Polsce?

W naszej sondzie zadaliśmy Czytelnikom pytanie, czy zagraniczni muzycy powinni na koncertach w Polsce komentować sprawy polityczne i społeczne w Polsce. Co o tym sądzicie? Wypowiedzcie się w sondzie!

Maciej Koprowicz
Tagi: #Mick Jagger #Rock News #Roger Waters #The Rolling Stones