16.11.2017 14:45

Lider A Perfect Circle komentuje wyrzucenie fanów z koncertu za fotografowanie

Billy Howerdel twierdzi, że fotografowanie zespołu w trakcie koncertu jest chamskie. Z kolei jeden z fanów A Perfect Circle utrzymuje, że wyleciał z jego show, choć nie zrobił ani jednej fotki.

Lider A Perfect Circle komentuje wyrzucenie fanów z koncertu za fotografowanie
foto: kadr z wideo

W dobie wszechobecnych komórek i smartfonów coraz trudniej wyobrazić sobie koncert rockowy bez lasu wyciągniętych w górę sprzętów nagrywających lub fotografujących show. Każdy chce strzelić fotkę ulubionego artysty, by podzielić się nią na Instagramie, a najlepiej zrobić wideo z całego koncertu.

Kwestia amatorskich fotek i filmów z koncertów dzieli środowisko muzyków. Wśród ich wrogów są między innymi Sebastian Bach i Corey Taylor, który jednemu z fanów wytrącił telefon z ręki podczas występu, ale na przywódcę antysmartfonowej krucjaty wyrasta Maynard James Keenan.

Na koncertach jego A Perfect Circle surowo zabroniono nagrywania i fotografowania muzyków na scenie. Oczywiście nie wszyscy się temu zakazowi podporządkowali – podobne obowiązują wszak na wielu występach, ale nikt tego specjalnie nie respektuje. 60 fanów grupy przeżyło przykrą niespodziankę, gdy zostało wyrzuconych z koncertu w Reading w Pensylwanii 4 listopada 2017 za robienie zdjęć i filmów w trakcie show.

Na A Perfect Circle posypały się gromy – przecież tamci fani zapłacili za bilet! Muzycy zespołu bronią jednak swojej restrykcyjnej, antyfotograficznej polityki. Jego lider, gitarzysta Billy Howerdel na łamach „Montreal Gazette” mówił:

"

Po pierwsze, to jest po prostu chamskie. Wyciągnąć telefon przed nosem tak, że inni muszą oglądać przez niego koncert? Rozumiem, że ktoś chce mieć pamiątkę z koncertu – jasne, sam tak robiłem. Ale potem niech zapyta sam siebie: „Co z tym zamierzam zrobić?”. "

Podobnie jak jego kolega z zespołu, Maynard James Keenan, Billy jest zwolennikiem ustnych relacji z koncertów zamiast fotek w mediach społecznościowych.

"

Ludzie, którzy rozmawiają o koncercie mają więcej siły. Jesteśmy zalewani filmami i zdjęciami. Lepiej wrócić do rozmowy, tak jak się kiedyś robiło przy ognisku. Trzeba dać ludziom możliwość wyrażenia swojego doświadczenia – to pozwala powiedzieć o wiele więcej. "

Mimo wszystko, fani z trudnością znajdują zrozumienie dla decyzji zespołu o wyrzuceniu 60 widzów z koncertu. Jeden z nich twierdzi, że wcale nie robił zdjęć ani filmów, oskarżając ochronę koncertu o przesadną nadgorliwość w realizowaniu zaleceń zespołu.

"

Siedziałem na tyłku i nie podniosłem telefonu wyżej, niż na wysokość krzesła przede mną, ale i tak zwróciłem uwagę ochroniarzy na schodach. Zasugerowałem im, żeby sprawdzili galerię w mojej komórce, by im udowodnić, że nic nie filmowałem, ale nie zrobili tego. Na zewnątrz słyszałem od innych podobne historie. Nie wątpię, że ktoś z wyrzuconych robił zdjęcia. Nie jestem debiutantem na koncertach Maynarda, znam standardy. Ale obsługa sali była zbyt impulsywna i zrobiła wielką pomyłkę. "

Co sądzicie o postawie A Perfect Circle w kwestii filmowania i fotografowania koncertów?

Jak oceniacie antysmartfonową politykę zespołu Billy'ego Howerdela?

Maciej Koprowicz
Tagi: Rock News A Perfect Circle