21.11.2014 14:13

Manic Street Preachers zbiera kasę na dokument o sobie

Jaką rolę odegrała płyta „The Holy Bible” z 1994 roku? Dowiecie się, jeśli dorzucicie się do produkcji filmu na Kickstarterze.

Manic Street Preachers zbiera kasę na dokument o sobie
foto: materiały prasowe

Dokument „The Holy Bible: My Testament” powstanie, jeśli do 4 grudnia 2014 roku uda się zebrać 4 tys. funtów. Dwa tygodnie przed końcem projektu muzycy zgromadzili trochę ponad 1/4 potrzebnej kwoty.

"

Będzie to głębokie spojrzenie na muzykę „The Holy Bible” oraz ocena kulturalnego, politycznego i społecznego wpływu, jaki ta płyta wywarła. "

Obraz wyreżyseruje dziennikarz muzyczny i biograf Simon Price. W planach ma m.in. rozmowy z największymi fanami Manic Street Preachers oraz odwiedziny hali Astoria w Londynie, gdzie 20 i 21 grudnia 1994 roku zespół zagrał ostatnie koncerty z Richeyem Edwardsem. Zobaczcie utwór „Revol”.

20 lat od zniknięcia

Muzycy wiele razy w tym czasie zmagali się z zarzutami, że próbują wymazać z historii zespołu gitarzystę i autora tekstów, który zaginął w lutym 1995 roku. Basista Nicky Wire przyznaje:

"

Prawdopodobnie tak było. Mówiliśmy sobie, że pisał o mrocznych sprawach w dziennikarski sposób, że pisał ze swojego anorektycznego punktu widzenia. Mnóstwo naszego materiału było tym nasycone. "

„The Holy Bible” to trzeci i ostatni album nagrany z Edwardsem. W powstającym dokumencie miejsca dla tego muzyka na pewno nie zabraknie. Jeśli chcecie wspomóc ten projekt, wejdźcie na Kickstartera.

Urszula Drabińska
Tagi: Rock News Manic Street Preachers