31.07.2018 14:48

Mars blisko Ziemi: Rockowe i metalowe utwory o Czerwonej Planecie i Marsjanach

Dziś Mars znajdzie się najbliżej Ziemi od 15 lat. Wielka opozycja to dobra okazja nie tylko do tego, by przyjrzeć się tej planecie z bliska, ale też przypomnieć sobie słynne utwory, które zainspirowała.

Mars blisko Ziemi: Rockowe i metalowe utwory o Czerwonej Planecie i Marsjanach
foto: kadr z wideo, Wikimedia Commons

Takie zjawisko zdarza się tylko raz na kilkanaście lat. 31 lipca 2018 dojdzie do wielkiej opozycji Ziemi i Marsa – Czerwona Planeta znajdzie się najbliżej nas od 2003 roku, bo na odległość około 57,7 milionów kilometrów. Następne takie wydarzenie dopiero w 2035.

O ile dopisze pogoda i nocnego nieba nie zakryją chmury, Mars będzie wyjątkowo dobrze widoczny i będzie lśnił czerwienią po południowej stronie nieba, tuż nad horyzontem. Więcej informacji o wielkiej opozycji Marsa znajdziecie w innym naszym artykule.

Rockowe i metalowe utwory o planecie Mars i Marsjanach

Pół żartem, pół serio można powiedzieć, że w takie dni jak ten Mars staje się nam bliższy. A ponieważ czwarta planeta od Słońca i jej rzekomi mieszkańcy tak często okazywali się inspirujący dla twórców tekstów rockowych i metalowych piosenek, przypominamy najlepsze piosenki z Marsem i Marsjanami w tle. 

David Bowie – „Life On Mars?”/„Ziggy Stardust”

W takim zestawieniu nie mogło zabraknąć najbardziej zafascynowanego Czerwoną Planetą artysty. David Bowie nie tylko w jednym ze swoich pierwszych przebojów pytał: „Czy jest życie na Marsie?”, ale później wymyślił też najsłynniejszego Marsjanina w świecie rocka. Chodzi oczywiście o jego alter ego zwane Ziggym Stardustem, przybysza z kosmosu, który chce z zespołem Spiders From Mars (Pająki z Marsa) zostać największą gwiazdą rocka na Ziemi.

Misfits – „I Turned Into A Martian”/„Teenagers From Mars”

Motyw mieszkańców Marsa wyjątkowo często przewija się w twórczości mistrzów horror punka z Misfits. Oczywiście w mocno groteskowym wydaniu.

Kazik – „Mars napada”

Groźny wygląd lśniącego czerwienią Marsa od zawsze kazał ludzkości umieszczać najbardziej agresywnych kosmitów właśnie na tej planecie. Powstała niezliczona ilość filmów, książek i komiksów poświęconych inwazji przybyszów z Marsa na Ziemię, od powieści „Wojny światów” Herberta George’a Wellsa po filmową komedię „Marsjanie atakują” Tima Burtona. Swoje dwanaście groszy dorzucił też Kazik Staszewski, który dowcipnie opisał inwazję Marsjan na Polskę.

Gojira – „From Mars”

Czerwona Planeta znalazła się w tytule trzeciego albumu deathmetalowej Gojiry, „From Mars To Sirius” z 2005. Cały album Francuzów jest koncept albumem o zagrożeniach ziemskiego środowiska, a ciała niebieskie w tej historii symbolizują różne aspekty ludzkiej cywilizacji.

Rob Zombie – „Mars Needs Women”

Rob nawiązuje w tym utworze do kultowego horroru klasy B z 1967, również zatytułowanego „Mars Needs Women”. Fabuła? „Seksmisja” a rebours – na Marsie zaczęli przychodzić na świat wyłącznie chłopcy i Marsjanie desperacko potrzebują kobiecego materiału genetycznego. Aby uratować swoją cywilizację, porywają cztery Ziemianki – królową, stewardessę, striptizerkę i słynną pisarkę.

Stone Temple Pilots – „First Kiss On Mars”

Utwór przedstawia futurystyczną wizję miłości w nieodległej – miejmy nadzieję – przyszłości: w dobie lotów kosmicznych.

Hawkwind – „Uncle Sam’s On Mars”

Lata 70. były dekadą podboju Kosmosu, ale nie wszystkich to napawało optymizmem. Hawkwind zastanawiał się: co z tego, że USA wysyła lądowniki na Marsa, skoro Ziemia jest coraz bardziej zanieczyszczona?

Alice Cooper – „Might As Well Be On Mars”

W tej piosence Mars jest metaforą miejsca bardzo odległego. Podmiot liryczny po rozstaniu z ukochaną jest tak samotny, że czuje się, jakby był na Księżycu albo Marsie.

T. Rex – „Ballrooms Of Mars”

Także Marc Bolan uwielbiał kosmiczne metafory. Zabawa w „salach balowych Marsa” oznacza po prostu prawdziwy odlot!

Pixies – „Bird Dream Of The Olympus Mons”

Olympus Mons to nazwa najwyższej góry na Marsie, a jednocześnie w całym Układzie Słonecznym – stożek tego wygasłego wulkanu wznosi się na 21 229 metrów nad tak zwany poziom odniesienia, czyli średnią powierzchnię planety. Mount Everest nie ma startu do takiej „górki”.

Honorowe wspomnienie należy się także dwóm słynnym zespołom, które wzięły swoje nazwy od Czerwonej Planety - 30 Seconds To Mars i The Mars Volta.

Maciej Koprowicz
Tagi: Duperele David Bowie Astronomia