13.02.2015 15:51

Masturbująca się zakonnica w... muzeum?!

Ludzie dostawali mandaty i byli aresztowani za jej noszenie. Dla Nowozelandczyków to świetny powód, by umieścić ją na wystawie.

Masturbująca się zakonnica w... muzeum?!
foto: materiały prasowe

Z przodu czarnego skrawka zobaczyć można wizerunek bardzo niegrzecznej zakonnicy. Tak wygląda „dziewicza masturbacja”. Z tyłu widnieje zaś napis „Jezus to pi*da”.

cradle-of-filth-tyl

Nie jest pewne, co bardziej rozwścieczyło nowozelandzkich chrześcijan. Faktem jest, że zbierają podpisy pod petycją o usunięcie ubrania i „zaprzestanie dzielenia społeczności” miasta Christchurch.

Dyrektor muzeum, Anthony Wright, tłumaczy tymczasem, że koszulka jest małą częścią wystawy, która śledzi rolę tej części garderoby w kulturze popularnej. W sumie znalazło się ich tam aż kilkaset. Problemy stwarza tylko jedna.

"

Kiedy decydujesz się wystawić coś takiego, poruszasz się na granicy kultury i społeczeństwa. Nieuchronnie znajdą się tam przedmioty i tematy, które niektórych mogą obrażać. Ta koszulka jest tam, gdyż stanowi część historii o całym kulturalnym ruchu. Chcemy opowiedzieć tę historię bez jej cenzurowania. "

A koszulka Cradle of Filth przeszła już do legendy…

Grzywna za niestosowny ubiór

Policja, zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Nowej Zelandii wielokrotnie zatrzymywała osoby, które w miejscach publicznych eksponowały masturbującą się przedstawicielkę duchownego stanu. Koszulka doprowadziła do co najmniej kilku rozpraw sądowych.

Pod koniec października 2004 roku 35-letni Dale Wilson z Norwich został zatrzymany w drodze po gazetę. Oskarżono go o obrazę religii. Sąd kazał mu dorosnąć, zapłacić ponad 250 dolarów kary i zniszczyć kontrowersyjny przedmiot. Kilka lat wcześniej w Dover aresztowany został sam Nicholas Barker, perkusista Cradle of Filth. Do więzienia muzycy powinni trafić raczej za coś innego... :)

Dyskusja, czy na pewno włączać T-shirt do kolekcji przed otwarciem ekspozycji w muzeum w Christchurch, była zażarta. Nowozelandzki szef urzędu ds. cenzury w 2008 roku zakazał jego noszenia, lecz uczynił wtedy wyjątek dla instytucji kultury – pod warunkiem, że tej części wystawy nie będą oglądać małoletni.

Anthony Wright zapewnia, że dzieło metalowców jest u nich oznaczone tak, jak powinno. Mimo że wstęp do galerii jest darmowe, do sali z koszulką nie wejdzie każdy. Jeśli protestujących nie będzie zbyt dużo, wystawę oglądać będzie można do 10 maja 2015 roku.

Urszula Drabińska
Tagi: Duperele Cradle of Filth