30.05.2017 21:26

Me And That Man podgrzewa atmosferę w teledysku do utworu „Magdalene”

Na oficjalnego YouTube'a projektu Adama „Nergala” Darskiego oraz Johna Portera trafiło wideo do singla promującego najnowszą płytę muzyków. 

Me And That Man podgrzewa atmosferę w teledysku do utworu „Magdalene”
foto: kadr z wideo

Utwór „Magdalene” pochodzi z albumu „Songs Of Love And Death”, który ukazał się 24 marca 2017 roku. To kolejny utwór promujący najnowszy krążek, po wydanym w styczniu 2017 singlu „Cyrulik Jack”, zaprezentowanym w lutym 2017 „Ain't Much Loving” oraz opublikowanej w marcu 2017 kompozycji „Cross My Heart And Hope To Die”. Artyści ogłosili także polską trasę koncertową, na której będzie można posłuchać kawałków projektu Me And That Man, zaś pod koniec marca 2017 odwiedzili studio w Londynie i wystąpili w specjalnej sesji dla BBC.

W wywiadzie dla redakcji Antyradio.pl Nergal zdradził, że „wraz z Johnem Porterem tworzy pomost między Me And That Man a Behemothem” i dodał, że w materiale zawarte zostały „jego emocje, doświadczenia i przemyślenia zamienione na nuty”.

Znany z licznych kontrowersji Nergal i tym razem nie odpuścił. W nagraniu znalazła się m.in. naga, jęcząca kobieta w towarzystwie krzyża i świętego obrazu. Za produkcję teledysku odpowiadają Zev Deans i Dariusz Szermanowicz z Grupy 13. W głównej roli można zobaczyć Nikki Delmonico, pochodzącą z Nowego Jorku artystkę i performerkę. Całość była nagrywana w Polsce.

Zev Devans wyjaśnił, co chciał przedstawić w wyreżyserowanym teledysku:

"

To prosta historia o religijnym poświęceniu, w stylu Markiza de Sade. Ten mały kawałek został złapany w obiektywie przez Ryana Michaela Kelly'ego, a jego gwiazdą jest Nikki Delmonico. "

Z kolei Nergal wytłumaczył na Facebooku, co chciał przekazać poprzez zaprezentowanie postaci nagiej Magdaleny w nowym klipie:

"

Cóż... powiedzmy, że Jezus chodził po tej ziemi. Naprawdę był liderem nowej, założonej przez siebie sekty. I teraz rozejrzyjcie się wokół... taki guru, jak każdy charyzmatyczny przywódca, był otoczony przez piękne kobiety, które - jestem pewien - próbowały z tego skorzystać. Założę się, że Jezus nie był inny. Pewnego dnia, jak każdy inny Casanova, zakochał się w jednej z tych kobiet. Nazwijmy ją Magdaleną. Odrzuca jego oddanie, więc on wyciąga swoje najmocniejsze karty, żeby udowodnić swoją miłość i oddanie. Zamienia wodę w wino, chodzi po wodzie... wszystko, żeby ją przekonać. Jaki jest efekt jego prób? Przekonajcie się sami. "

A jak Wam podoba się teledysk do utworu „Magdalene”?

Justyna Kierzkowska
Tagi: Behemoth John Porter