26.08.2016 13:45

Meshuggah „odrodziła się w dysonansie”

Szwedzcy metalowcy zaprezentowali pierwszy singiel z płyty „The Violent Sleep of Reason”. Posłuchajcie „Born In Dissonance”.

Meshuggah „odrodziła się w dysonansie”
foto: Romana Makówka / Antyradio.pl

Następca albumu „Koloss” z 2012 jest już coraz bliżej. Meshuggah zapowiedziała premierę swojej inspirowanej obrazem Goyi płyty na 7 października 2016 roku. Już dziś możemy zapoznać się z ścieżką dźwiękową do apokalipsy w interpretacji szwedzkich muzyków za sprawą pierwszego singla wykrojonego do promocji materiału.

Słowa napisane przez perkusistę Tomasa Haake zdają się idealnie pasować do nieludzkiego głosu Jensa Kidmana, wszystko więc w tej ekstremalnej mieszance jest na swoim miejscu. Autor większości tekstów zespołu miał bardzo kontrowersyjny pomysł na słowa „Born In Dissonance”.

"

Utwór nawiązuje do biblijnej Apokalipsy św. Jana. Miałem pomysł na bóstwo, które powraca, by cofnąć wszelkie stworzenie i zabrać ze sobą do nieba prawych. To opowieść o potworze, który idzie po nas albo asteroidzie, która zmierza w kierunku Ziemi. Zawsze pozostawało dla mnie zagadką, jak niektórzy pobożni ludzie obawiają się Apokalipsy, inni zaś czekają na nią z niecierpliwością. Nigdy tego nie rozumiałem. "

Kawałka posłuchacie poniżej:

O jakość „The Violent Sleep of Reason” raczej nie mamy się co obawiać - grupa ogrywała nowe 10 utworów przez blisko dwa miesiące, zanim zarejestrowała je w studiu. Sam utwór „Clockworks” - nazywany przez Haake siedmiominutowym labiryntem - miał być ćwiczony przynajmniej 50 razy, a potem jeszcze kolejne 20 w studiu.

Nowa metoda pracy była według perkusisty bardzo ekscytująca, a wcześniej nie pozwalały na nią ograniczenia czasowe. Według niego „Obzen” i „Koloss” to świetne albumy, lecz nieco zbyt idealne. Jego zdaniem nie uchwyciły dokładnie brzmienia Meshuggah. Teraz ma się to zmienić.

"

Teraz istotne dla nas było cofnąć się do tych albumów, które inspirowały nas, gdy dorastaliśmy i były dla nas ważne we wczesnych latach, gdy kształtował się nasz gust, a wszystkie te zespoły miały jeszcze energię. Mam na myśli płyty z lat osiemdziesiątych i wczesnych dziewięćdziesiątych, które miały jeszcze surowego pazura. Dokładnie to chcieliśmy teraz uchwycić. "

Jak Wam się podoba nowy kawałek Meshuggah?

Jakub Gańko
Tagi: Rock News Meshuggah