Metalcore kontra deathcore

Jakub Gańko
18.11.2015 15:00
Metalcore kontra deathcore Fot. kadr z wideo

Jared Dines opowiedział o historii konfliktu dwóch hardcore'owych podgatunków metalu. Kto wygrał? Przekonajcie się.

Dawno, dawno temu w punkiem i metalem płynącej krainie Crossover zaczęli pojawiać się krzewiciele nowej wiary. Przez długi czas działali pod ziemią i nie chwalili się swoimi dokonaniami w szerszym świecie, z czasem jednak zapragnęli wypłynąć na głębsze wody. W ten sposób na listach przebojów zaczęły pojawiać się zespoły pokroju Killswitch Engage, Bullet for My Valentine i Avenged Sevenfold. Tak w powszechnej świadomości do sławy doszedł metalcore.

Ale sielanka nowego podgatunku nie trwała długo. Metalcore'ową krainę szybko postanowili zaorać deathmetalowcy. Przybyli głównie z Arizony i południowej Kalifornii, aby podporządkować sobie nowe ziemie. W ten sposób do krzyczanych wokali i metalcore'owych breakdownów dołączyły opętańcze tempa perkusji, growl i tremolo picking. Tak narodził się deathcore.

Teraz o tym historycznym konflikcie opowiedział YouTuber Jared Dines. Nie polała się krew, ale potu było z pewnością co niemiara. Komik dosłownie wyszedł z siebie i stanął obok, by pokazać nam konflikt metalcore'u i deathcore'u. Kto gra szybciej? Kto gra głośniej? Kto ostatecznie wygrał? Musicie to zobaczyć sami.

To Wasz pierwszy raz z Jaredem? Zatem sprawdźcie od razu 10 sposobów na gitarowe solo, jeszcze więcej solówek, a także przewodnik po metalowych „breakdownach”.

Po której stronie konfliktu się opowiadacie?

Jakub Gańko Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.