15.06.2016 10:56

Michael Schenker: Scorpions nie stworzył przez 23 lata niczego wartościowego

Muzyk znowu negatywnie ocenił kapelę swojego brata. Dlaczego Michael Schenker tak chłodno wypowiada się na temat Scorpions?

Michael Schenker: Scorpions nie stworzył przez 23 lata niczego wartościowego
foto: LFI / Photoshot / Reporter / East News

Nie od dziś wiadomo, że gitarzysta nie ma najlepszego zdania o zespole Scorpions, w którym swego czasu się udzielał. Michael Schenker trochę się wkurzył na grupę, gdy zobaczył na reedycjach płyt kapeli z okazji 50-lecia, że formacja przekręciła sporo faktów związanych z jego działalnością.

Gitarzysta twierdzi, że nie może już ufać Rudolfowi, bo ta sytuacja pokazuje, iż jego brat działa na jego niekorzyść.

W dodatku Michael ocenia pomysł wydania płyt z okazji okrągłych urodzin zespołu za niewypał, bo rocznica przypadnie dopiero za kilka lat:

"

50-lecie będzie mieć miejsce w 2020 roku. Liczyłbym od pierwszego nagrania Scorpions, a nie od momentu, gdy komuś w głowie zaświtał pomysł: „Och, założę kapelę, która będzie nazywać się Scorpions”. Więc jest to jak lista przebojów z różnymi ludźmi w zespole i nie ma to nic wspólnego z kapelą Scorpions, która nagrała pierwszy album. Box z okazji 50-lecia zespołu to śmieć. Nie ma jeszcze 50-lecia, będzie ono w 2020 roku. "

Gitarzysta uważa, że Scorpions przebrał miarkę i wciąż okłamuje swoich fanów, z których chce po prostu wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy:

"

Można połączyć te wszystkie elementy - zespół wydał box z okazji 50-lecia, którego jeszcze nie ma. Potem mówi ludziom, że zakończy działalność i nagle wydaje w 2015 roku nowy krążek. To są bzdury. Muzycy stali się odrętwiali i oniemiali, starzy i łysi. To nie ma już nic wspólnego z muzyką. "

Co więcej artysta podkreśla, że tak naprawdę starszy brat sporo od niego ściągał jeśli chodzi o tworzenie muzyki:

"

Rudolf nigdy nie wiedział, jak komponować. Na krążku „Lonesome Crow” ja byłem jedynym twórcą utworów, w zasadzie napisałem całą muzykę. Rudolf nauczył się wszystkiego ode mnie. Jestem 7 lat od niego młodszy, gdy miałem 23 lata, Rudolf miał 30 i zespół nawet nie zaistniał w Ameryce. Gdy miał 33 „Blackout” stał się hitem. "

Michael Schenker zauważył, że gdy dołączył do UFO jego brat zaczął kopiować brzmienie zespołu, a nawet wynajął tego samego plastyka. Co więcej Rudolf naśladował również jego image.

Muzyk uważa, że jest to wszystko spowodowane chęcią osiągnięcia wielkiego sukcesu, przez co Rudolf kombinuje jak może, żeby nadal być na fali.

Tymczasem Michael uważa, że Scorpions jest już skończony:

"

Gram muzykę, jestem artystą, dla mnie najważniejsza jest muzyka. Scorpions nie pisze własnych utworów. W ostatnich 23 latach wyeliminował perkusistę Hermana Rarebella. On wraz z basistą Francisem Buchholzem są odpowiedzialni za komercyjny sukces w latach 80., jak również polityczny za sprawą „Wind Of Change”. Herman i Francis byli tego częścią i teraz reszta zespołu ich odsuwa jak tylko może, nawet nie otrzymują nagród. Scorpions to trzej chciwi ludzie. Przez ostatnie 23 lata nie stworzyli nic wartościowego. Jedyne co robią przez te 23 lata to wałkują przeszłość związaną z sukcesem, który odnieśli z Hermanem i Francisem. "

Mimo tak negatywnej wypowiedzi Michael cieszy się z tego, że Rudolfowi się powodzi, choć z jego wypowiedzi jasno wynika, że drogi braci się rozeszły i każdy robi po prostu swoje:

"

Jestem szczęśliwy, że Rudolf cieszy się ze swojego sukcesu. Zawsze go wspierałem i mówiłem ludziom: „Jeśli tylko Rudolf jest szczęśliwy...”. On ma czego chciał, ja też osiągnąłem to, co chciałem - wszystko jest w porządku. "

Szkoda, że panowie nie mogą dojść do porozumienia i podczas pożegnalnej trasy koncertowej Michael nie skusił się na wspólne koncertowanie z kapelą. W ramach tournée 4 marca 2016 roku Scorpions wystąpił Krakowie.

Podzielacie zdanie Michaela Schenkera?

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Scorpions Michael Schenker