29.11.2015 17:12

Mike Portnoy: Jestem jednym z najpracowitszych perkusistów

Były bębniarz Dream Theater udzielił wywiadu, w którym opowiedział o obecnej kondycji przemysłu muzycznego oraz trudnym życiu perkusisty.

Mike Portnoy: Jestem jednym z najpracowitszych perkusistów
foto: Sinadiba, CC BY-SA 3.0

Portnoy funkcjonuje w muzyce od dawna – niejedno przeżył i sporo widział. Zapytany o to, jak jego zdaniem wygląda obecny stan biznesu muzycznego odpowiedział, że ten w dzisiejszych czasach przechodzi przez dość trudny okres:

"

To prawdopodobnie najtrudniejszy moment w historii muzyki. Sprzedaż płyt jest na bardzo niskim poziomie, wytwórnie muzyczne się zwijają, a czasy są trudne. Otwiera to jednak nowe możliwości, które mogą się przyczynić do zysków dla artystów. Kiedy ja zaczynałem przygodę z muzyką na przełomie lat 80. i 90., jedyną możliwością zaistnienia było podpisanie gównianej umowy z wytwórnią, która była korzystna tylko dla jednej ze stron. "

Zdaniem Portnoya rozwój technologii spowodował, że artyści znaleźli się w sytuacji, w której mają większą kontrolę nad swoją twórczością i łatwiej jest im się wypromować:

"

Teraz co prawda wydawcy się zwijają, ale przynajmniej muzycy są w sytuacji, w której mogą kontrolować swoją twórczość. Podoba mi się to, że nie trzeba liczyć na litość wytwórni, żeby twoja muzyka dotarła do masowego odbiorcy. Jest internet, w którym mamy YouTube’a, Twittera, Facebooka. "

Perkusista został również zapytany, czy dzięki muzyce stał się zamożnym człowiekiem. Bębniarz odpowiedział dość ostrożnie i zachowawczo:

"

Wszystko jest… hmm… Wszystko jest mocno subiektywne. Nie wiem. Sądzę, że jestem w stanie żyć w sposób bardzo wygodny, ale nie doszedłem do tego w ciągu jednej nocy. Robię to od trzydziestu lat, w czasie których musiałem wykonać naprawdę dużo niezwykle trudnej pracy. Jestem jednym z najciężej pracujących perkusistów na świecie. Urabiałem się po łokcie, żeby dorobić się tego, co mam teraz. Mam żonę i dwójkę dzieci. Moja córka poszła do college’u. Pracuję ciężko i na szczęście jestem w stanie zapewnić im wszystko, czego potrzebują. "

Po odejściu z Dream Theater w 2010 roku Mike Portnoy zaangażował się w wiele nowych projektów. Mieliśmy również okazję przekonać się, jak wypada w starciu z perkusją Hello Kitty, oraz poznać jego zdanie na temat kolegi po fachu – Larsa Ulricha.

Cenicie Mike’a Portnoya za jego umiejętności?

Michał Miernik
Tagi: Rock News Mike Portnoy