Mike Portnoy: Ludzie naprawdę lubią The Winery Dogs

Aleksandra Degórska
25.02.2016 11:01
Mike Portnoy: Ludzie naprawdę lubią The Winery Dogs Fot. kadr z wideo

Muzyk ma pełne ręce roboty i nie zamierza zwalniać tempa. Sprawdźcie, co artysta powiedział serwisowi Antyradio.pl o współpracy z członkami zespołu The Winery Dogs i dlaczego kapela wybrała taki kierunek muzyczny.

Perkusista odszedł z Dream Theater w 2010 roku. Powodem takiej decyzji była potrzeba odetchnięcia, artysta czuł bowiem, że się wypala w zespole, a koncertowanie z innymi kapelami przynosiło mu po prostu więcej przyjemności. Choć tęskni za Dream Theater nie zamierza wracać i nie narzeka na brak obowiązków spełniając się w innych muzycznych projektach. 

Mike Portnoy wielokrotnie podkreślał, że jest bardzo pracowity i nie potrafi leniuchować. W konsekwencji jego grafik na 2016 rok jest napięty i jak sam twórca przyznaje, połączenie wszystkich obowiązków wymaga pewnych umiejętności:

Obecnie jestem w sześciu zespołach – The Winery Dogs, Metal Allegiance, The Neal Morse Band, Transatlantic, Flying Colors oraz Twisted Sister. Jestem pracoholikiem, gdy nadchodzi czas, by stworzyć harmonogram, jestem bardzo zorganizowany i odpowiedzialny. Wszystkie kapele przecież nie wybierają się w tym samym czasie w trasę koncertową.

Mimo licznych projektów to właśnie The Winery Dogs ma priorytet w grafiku perkusisty. Formacja powstała w 2012 roku i oprócz Portnoya tworzą ją Richie Kotzen, który swego czasu występował w Poison oraz Billy Sheehan znany z kapeli Mr.Big.

Supergrupa ma na swoim koncie dwie płyty, przy czym ostatnia zatytułowana „Hot Streak” pojawiła się 2 października 2015 roku i kapela zajmuje się obecnie promocją tego krążka:

Skupiam się na The Winery Dogs, który jest moim głównym zespołem i z nim jestem w trasie dookoła świata. Metal Allegiance jest czymś na pół etatu. Gramy, gdy mamy czas, bo wszyscy jesteśmy też w innych kapelach. Twisted Sister po prostu pomagam. Jestem w stanie zmieścić to wszystko w moim harmonogramie, muszę po prostu panować nad grafikiem i zwracać na to szczególną uwagę.

Posłuchajcie wywiadu z Mikem Portnoyem dla serwisu Antyradio.pl, w którym muzyk opowiedział o tym, kiedy zdał sobie sprawę, że The Winery Dogs stanie się jego głównym zespołem i co zadecydowało o brzmieniu formacji:

Przeczytaj także

Artysta podkreśla, że zespół tworzą trzy różne osobowości, dzięki czemu widz podczas koncertów jest świadkiem ciekawego muzycznego spektaklu:

Często powtarzam, że nasze występy są jak cyrk składający się z trzech aren – bez względu na to, na kogo patrzysz, nie będziesz się nudzić. Mówiąc to, mam na myśli fakt, że ja oraz Billy jesteśmy widowiskowi i dobrze prezentujemy się na scenie. Richie jest nieco bardziej powściągliwy, ale oczywiście skupia się on na śpiewie oraz grze na gitarze i tym samym pokazuje duszę zespołu. Uważam więc, że nieważne na kogo patrzysz podczas koncertu, bo i tak będziesz zadowolony.

Nie od dziś wiadomo, że Portnoy to efektowny perkusista, od którego nie można oderwać wzroku. Kto stanowi dla niego wzór do naśladowania i co sprawia, że ma tyle energii na scenie dowiecie się już niebawem oglądając drugą część wywiadu na stronie Antyradio.pl!

Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.