10.02.2016 11:11

Mike Portnoy chciałby wrócić do Dream Theater

Większość fanów kapeli życzyłaby sobie, by perkusista znów zasilił szeregi zespołu. Okazuje się, że muzyk nie miałby nic przeciwko, by znowu zagrać z formacją.

Mike Portnoy chciałby wrócić do Dream Theater
foto: East News

Artysta odszedł z Dream Theater w 2010 roku, bowiem czuł, że się wypala w zespole, z którym spędził wspólnie 25 lat. Koncertowanie z innymi formacjami, jak np. Avanged Sevenfold przynosiło mu więcej przyjemności niż ze swoją kapelą.

Portnoy zaczął odczuwać zmęczenie, chciał odetchnąć i zaangażować się w inne projekty. Plotki głosiły, że nalegał, by zrobić 5-letnią przerwę od Dream Theater na co nie zgodziła się reszta muzyków. Artysta jednak rozwiewa wszystkie wątpliwości:

"

To, że opuściłem zespół jest faktem, ale sprawa 5-letniej przerwy jest fikcją, plotką, nigdy tego nie powiedziałem. Chciałem po prostu zrobić sobie przerwę, bo graliśmy nieustannie przez 25 lat - tworzenie, nagrywanie, trasa, tworzenie, nagrywanie, trasa i to mnie wypalało. "

Mike Portnoy zaangażował się w inne projekty i nie narzeka na brak zajęć. Okazuje się jednak, że perkusista jest nostalgiczny i tęskni za Dream Theater. Muzyk twierdzi, że nie żywi do nich urazy, wręcz odwrotnie stara się utrzymywać dobre stosunki z członkami zespołu:

"

Jestem bardzo sentymentalnym facetem, bardzo nostalgicznym. Byłem tym gościem w Dream Theater, który otworzył drzwi dla klawiszowca Dereka Sheriniana i wokalisty Charlie Dominiciego, by wrócili i dołączyli do nas na scenie podczas koncertu w Los Angeles w 2004 roku. Zaprosiłem też klawiszowca Kevina Moore'a, więc zawsze byłem takim typem człowieka. Patrzę na swoją przeszłość i mam miłe wspomnienia. Prawdopodobnie nie powinienem tego mówić, ale w czasie Bożego Narodzenia wysłałem do wszystkich z Dream Theater miłego e-maila. Po prostu wyciągając do nich rękę, by powiedzieć jak bardzo ich kocham i za nimi tęsknię, bo taki po prostu jestem. "

Portnoy rzeczywiście wydaje się mieć miękkie serce, skoro tęskni i pamięta, by w Święta złożyć życzenia muzykom. Perkusista twierdzi, że gdyby pojawiła się propozycja współpracy z Dream Theater, nie miałby nic przeciwko, by znowu zagrać ze swoim byłym zespołem:

"

Jestem w kontakcie z Jordanem Rudessem i Johnem Petruccim, więc nigdy nie zamknąłem drzwi jeśli chodzi o współpracę. Nie jest też tak, że na to czekam, nie planuję tego, ale jeśli pojawi się takie zaproszenie czy możliwość, na pewno ją przyjmę. Nie żywię urazy, lubię mieć otwarte serce i zawsze troszczyć się o ludzi, którzy mnie otaczają i o tych z przeszłości. To było 25 lat mojego życia. "

Jak na razie nic nie wskazuje na to, że muzyk wróci do Dream Theater. Jordan Rudess chwali sobie pracę z obecnym perkusistą kapeli Mikem Manginim podkreślając, że ma on duży wkład w brzmienie zespołu. Kapela wydała album „The Astonishing” 29 stycznia 2016 roku i nic nie świadczy o tym, że muzycy tęsknią za Portnoyem. 18 lutego 2016 rozpoczynają europejską trasę koncertową i Dream Theater zamierza podczas tych wydarzeń grać w całości materiał z najnowszego krążka.

Chcielibyście, by Mike Portnoy wrócił do Dream Theater?

Aleksandra Degórska
Tagi: Rock News Dream Theater Mike Portnoy