20.11.2017 11:48

Morrissey: Kevin Spacey został zaatakowany niepotrzebnie

Były wokalista The Smiths twierdzi, że wiele ofiar molestowania opowiada o nim tylko po to, by zyskać rozgłos i pomóc swojej karierze.

Morrissey: Kevin Spacey został zaatakowany niepotrzebnie
foto: Owen Sweeney/Invision/INVW/Owen Sweeney/Invision/AP/Fotolink/EAST NEWS, NICHOLAS KAMM/AFP/EAST NEWS

Ujawnienie szokujących faktów na temat słynnego producenta filmowego Harveya Weinsteina, który przez 30 lat molestował aktorki, zapoczątkowało falę oskarżeń znanych ludzi z przemysłu rozrywkowego o nadużycia seksualne. Na celowniku znalazły się zarówno gwiazdy kina, jak i muzyki.

Molestować kobiety mieli m.in. Dustin Hoffman i Lars Von Trier. Dwóch znanych muzyków, Ethan Kath z Crystal Castles i Jeordie White z zespołu Marilyn Manson zostało oskarżonych o gwałt. Największą burzę wywołała jednak sprawa Kevina Spacey.

Jedna z największych gwiazd Hollywood w latach 80. próbowała uwieść 14-letniego wówczas aktora, Anthony’ego Rappa. Afera wokół jego osoby spowodowała, że został zwolniony z serialu Netfliksa, „House Of Cards”.

Nie milknie dyskusja na temat Spacey. Telewizja TVN postanowiła „ocenzurować” aktora w zwiastunie filmu z jego udziałem. Sprawę gwiazdy kina skomentował nawet Morrissey,w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”.

Brytyjski wokalista, który 17 listopada 2017 wydał swój 10. studyjny album, „Low In High School” uważa, że nagonka na Kevina Spacey jest przesadzona i Anthony Rapp zapewne nie ma w tej sprawie czystego sumienia.

"

Z tego co wiem, był w sypialni z 14-latkiem. Kevin Spacey miał 26 lat, chłopiec 14. Zastanawiam się, gdzie byli rodzice chłopaka. Zastanawiam się, czy chłopiec nie wiedział, co może się zdarzyć.

Nie wiem jak ty, ale gdy byłem młody, nigdy nie byłem w takiej sytuacji. Zawsze byłem świadomy tego, co może się zdarzyć. Kiedy jesteś w czyjejś sypialni, musisz być świadomy, do czego to może prowadzić. Dlatego to nie brzmi dla mnie zbyt wiarygodnie. Wydaje mi się, że Spacey został zaatakowany niepotrzebnie. "

Morrissey sądzi, że niektóre z osób, które na fali oskarżeń o molestowanie opowiedziały o swoich doświadczeniach, cynicznie „grają”, by zyskać rozgłos i dopomóc swojej kulejącej karierze.

"

Ludzie wiedzą, co jest grane. I grają w to. Czują się skompromitowani i pogardzani. A nagle odwracają się i mówią: „Byłem zaatakowany, byłem zaskoczony”. Gdyby wszystko szło po ich myśli, gdyby to zdarzenie pomogło im zbudować wielką karierę, nie mówiliby o tym wcale. "

Wokalista podkreślił, że nie ma zamiaru krytykować ofiar molestowania, które otwarcie mówią na jego temat, ani z niego kpić.

"

Nienawidzę gwałtu. Nienawidzę ataków. Nienawidzę seksualnych relacji, które są wymuszane. Ale w wielu przypadkach jedno spojrzenie na okoliczności wystarczy, by pomyśleć, że osoba uważana za ofiarę jest po prostu rozczarowana. "

Wypowiedź artysty oburzyła wokalistkę Garbage, Shirley Manson. Na zespołowym Twitterze napisała:

"

Morrissey stracił kontakt z rzeczywistością. Weinstein i Spacey niesprawiedliwie zaatakowani? Za gwałt, molestowanie seksualne, przymus itp.? Pie*dol się, Morrissey! Pie*dol się! "

Muzyk wielokrotnie poruszał w mediach problem molestowania seksualnego. W 2015 roku skarżył się na obsługę lotniska w San Franciscojeden z pracowników miał podczas przeszukania dotykać jego genitaliów. W latach 80., gdy występował w The Smiths, Morrissey żywo interesował się sprawami feminizmu i krytykował kulturowe wzorce dominacji mężczyzn nad kobietami.

Maciej Koprowicz
Tagi: Rock News Morrissey Film Kevin Spacey The Smiths