Mshaa o poderżniętym gardle lalki Kaczyńskiego: Czasem, by kogoś obudzić, trzeba nim mocno wstrząsnąć

Justyna Kierzkowska
22.08.2018 12:42
Mshaa o poderżniętym gardle lalki Kaczyńskiego: Czasem, by kogoś obudzić, trzeba nim mocno wstrząsnąć Fot. kadr z wideo

Polski zespół industrialno-metalowy zszokował zarówno wielu swoich fanów, jak i opinię publiczną, swoim przerażającym widowiskiem podczas koncertu. Wokalista grupy Mshaa postanowił odnieść się do całej sytuacji i wyjaśnić, jakie były powody tak mocnego politycznego wystąpienia. 

Nagranie z występu grupy Mshaa, który odbył się w ramach imprezy Bloody Industrial Party w klubie Potok w Warszawie 18 sierpnia 2018., pojawiło się w sieci dopiero dwa dni później. Muzycy nie zamierzali ukrywać tego, co zaszło podczas wydarzenia. Wręcz przeciwnie, grupa opublikowała wideo na swoim oficjalnym fanpage'u na Facebooku.  

Mshaa na koncercie poderżnął gardło lalce Kaczyńskiego

Na nagraniu widać wyraźnie, że wokalista grupy podcina gardło dmuchanej lalki erotycznej, która na głowie ma przymocowaną podobiznę prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, Jarosława Kaczyńskiego.

Zespół nie ukrywa swoich poglądów, nie tylko tych politycznych. Sama nazwa zespołu - MSHAA - jest skrótem od słów Mary Should've Had An Abortion (Maria powinna była mieć aborcję). W opisie można też przeczytać, że kapela postrzega samą siebie jako:

Psychiczno-turpistyczny cyrk, napędzany przez przewrotną perwersyjność. Muzyczny protest przeciwko teokracji, społecznemu konformizmowi i fałszywej rzeczywistości narzucanej przez media.

Oświadczenie zespołu Mshaa w sprawie lalki Kaczyńskiego

W komentarzu, którego wokalista zespołu Mshaa o pseudonimie Cien Soulwhore, napisał m.in., że performance był „sprzeciwem wobec braku rozdziału państwa i kościoła, unikania odpowiedzialności prawnej duchownych oskarżonych o pedofilię i nauce religii katolickiej w szkołach”.

W dobie poprawnej politycznie muzyki bez przekazu chcemy zwrócić uwagę na istotny problem, jakim jest brak podziału między Państwem a Kościołe. Gdybyśmy mieli płacić miliardy rocznie na Rosję, wszyscy byliby oburzeni, ale jeśli pieniądze są przeznaczone na Watykan, to przecież nic złego sie nie dzieje. Z naszych podatków utrzymywani sa kapelani, którzy w razie oskarżeń o pedofilie przenoszeni są do innej parafii dzieki umowie Crimen sollicitationis. Po co też googlować, ile kosztuje nas konkordat, lepiej czytać kolorowe pisma z celebrytkami...

Na oficjalnym kanale zespołu Mshaa na YouTubie pojawiło się także oświadczenie w wersji audio:

Muzycy komentują sytuację polityczną w Polsce

Mshaa nie jest pierwszym polskim zespołem, który zdecydował się w 2018 roku na muzyczny komentarz na temat rządów Prawa i Sprawiedliwości. Do krytyków partii rządzącej należą m.in. grupa Big Cyc, która w kwietniu 2016 wydała utwór „Antoni wzywa do broni”, krytykujący byłego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza, a także nowohucki WU-HAE. Ten drugi zespół opublikował niedawno piosenkę „Krakowiaczek”, poświęconą rządom prezydenta Andrzeja Dudy. 

Do sytuacji odnoszą się także zagraniczne zespoły. Podczas występu Rogera Watersa w Gdańsku 5 sierpnia 2018 na telebimach wyświetlono napisy „Kaczyński to neofaszysta” i „wolne sądy i media, konstytucja!”. Do podobnej sytuacji doszło podczas występu Massive Attack, który wyświetlał na scenie napisy związane z sytuacją polityczną w Polsce. Również frontman Iron Maiden na koncercie w Polsce powiedział, że „Polacy dobrze wiedzą, kiedy ktoś próbuje ukraść im wolność”.

W naszej sondzie zadaliśmy Wam pytanie: Czy polscy muzycy zbyt rzadko komentują bieżącą sytuację polityczną i społeczną w kraju? Sprawdźcie, jak odpowiadają Czytelnicy Antyradio.pl.

Justyna Kierzkowska Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.