10.03.2015 15:46

Mumford & Sons sięgają po gitary elektryczne

Na ich nowej płycie zabraknie banjo! Co zainspirowało zespół do tak radykalnej zmiany?

Mumford & Sons sięgają po gitary elektryczne
foto: Los Angeles Times / Polaris / East News

W najnowszym wywiadzie dla magazynu „Rolling Stone” Marcus Mumford opowiedział, co inspirowało go najbardziej przy tworzeniu najnowszej płyty „Wilder Mind”. Były to albumy ulubionych zespołów: od Led Zeppelin przez Fleetwood Mac i Dire Straits po Radiohead.

Czy to je fani mogą obwiniać o porzucenie akustycznych instrumentów? Tego nie zdradził. Według frontmana Mumford & Sons zmiana przebiegła bez bólu.

"

Nie mamy wrażenia, że odchodzimy gdzieś daleko. To było dla nas naturalne. Może się wydawać, że to był dla nas wstrząs, ale z naszej perspektywy po prostu zmierzaliśmy tam, gdzie mieliśmy. Nigdy nie byliśmy zbyt mocno związani z jakimś typem instrumentu. "

Fascynacja podkręconym prądem brzmieniem narastała w nich od jakiegoś czasu. W październiku 2013 roku, pod koniec trasy koncertowej promującej krążek „Babel”, porzucili niektóre akustyczne instrumenty i zaczęli grywać na elektrycznych. W Nowym Jorku podczas rejestracji demo na potrzeby trzeciej płyty, już wiedzieli, co z tego wyniknie. Sprawdźcie w najnowszym singlu „Believe”, gdzie zawędrowali wskutek tej muzycznej podróży.

Album „Wilder Mind” z tym utworem ukaże się 4 maja 2015 roku. Na początku lipca zespół zagra w Polsce podczas Open’er Festival 2015.

Urszula Drabińska
Tagi: Rock News Mumford & Sons