09.12.2015 08:21

Muzycy Eagles of Death Metal wrócili pod Bataclan

Muzycy po raz pierwszy od czasu zamachu 13 listopada 2015 roku powrócili do Paryża. Była to m.in. okazja do tego, aby oddać cześć zamordowanym w klubie Bataclan. Jak wyglądał ten pełen emocji moment?

Muzycy Eagles of Death Metal wrócili pod Bataclan
foto: AFP/East News

Zespół Eagles of Death Metal zawitał ponownie do stolicy Francji 7 grudnia 2015, aby zagrać na jednej scenie razem z U2. Obie kapele wykonały razem utwór „People Have the Power” z repertuaru Patti Smith. Następnie scena została oddana Jessemu Hughesowi i jego kolegom, aby mogli oni zagrać „I Love You All the Time”.

Amerykanie podziękowali za możliwość pojawienia się na koncercie swoim przyjaciołom z Irlandii:

"

Chcemy ofiarować nasze serdeczne podziękowania i uznanie za wszystko co nasi bracia z U2 zrobili dla nas w następstwie ataków z 13 listopada. Przypomnieli nam, że źli ludzie nigdy nie biorą dnia wolnego, dlatego my rock'n'rollowcy też nie możemy sobie na to pozwolić... i nigdy tego nie zrobimy. Jesteśmy niesamowicie wdzięczni U2 za zapewnienie nam możliwości szybkiego powrotu do Paryża i za podzielenie się leczniczą mocą rock'n'rolla z tak wieloma pięknymi ludźmi - naszymi przyjaciółmi - w tym wielkim mieście. Dziękujemy Bono, The Edge, Larry i Adam oraz waszemu wspaniałemu managementowi, dziękujemy Francjo i wszystkim na świecie, którzy wciąż pokazują miłość, radość i że muzyka zawsze przezwycięży terror i zło. Będziemy dalej kontynuować prowadzenie pozytywnej walki na wielu frontach - zwłaszcza wtedy, gdy ruszymy w trasę w 2016.

Widzimy się ponownie w lutym w Paryżu. "

Muzycy Eagles of Death Metal na dzień po koncercie, czyli 8 grudnia 2015, wrócili pod klub Bataclan, aby złożyć tam kwiaty i się pomodlić. Na miejscu pojawili się Jesse Hughes, Dave Catching, Matt McJunkins i Julian Dorio Read. To był moment silnych emocji, wrócenia do trudnych wspomnień, dlatego nie obyło się bez łez:

Jesse Hughes już wcześniej udzielił wywiadu, w którym opowiadał o swoich przeżyciach z Bataclan. Wokalista zdradził, jak zamach wyglądał z jego perspektywy:

"

Kilka osób schroniło się w naszej garderobie, ale terroryści znaleźli ich i zabili każdego oprócz dzieciaka, który ukrył się pod moją skórzaną kurtką... Ludzie udawali martwych i byli przerażeni. Powodem, dla którego zginęło tak wiele osób, był fakt, że ludzie nie chcieli opuszczać swoich przyjaciół. "

Muzycy nie czują się zastraszeni i jak podkreślają nie mogą się doczekać, aby znowu dać samodzielny koncert we Francji.

Robert Skowronski
Tagi: Rock News Eagles of Death Metal